W turystycznych miejscowościach łatwo trafić na deser, który dobrze wygląda tylko w menu, a po pierwszej łyżeczce zostawia niedosyt. W Szczawnicy zamówiłam pucharek za 30 zł z listy bestsellerów i gwałtownie przekonałam się, co naprawdę kryje się za jego popularnością. Odpowiedź znalazłam zupełnie przypadkiem — na reklamie umieszczonej w toalecie.