Zima przyszła wcześnie tego roku. Śnieg skrzypiał pod butami. Ciszę przerywał tylko trzask gałęzi. Leśniczy Marek, mężczyzna około sześćdziesięciu lat, usłyszał skowyt. Wyszedł z leśniczówki sprawdzić, co się dzieje. Przy samym płocie siedziała wilczyca. Była wychudzona i wynędzniała. Nie warczała, nie pokazywała kłów. Patrzyła tylko oczami pełnymi rozpaczy. Marek stał przez chwilę w milczeniu. Zastanawiał […]