Mieszkańcy wielu miejscowości nagle poczuli drgania budynków, a w niektórych mieszkaniach zaczęły poruszać się meble i dzwonić szklanki. Wstrząs był odczuwalny między innymi w Katowicach, Chorzowie, Zabrzu i Rudzie Śląskiej. Europejskie służby sejsmologiczne potwierdziły zdarzenie i wskazały jego dokładną lokalizację. Okazuje się, iż epicentrum znajdowało się zaledwie kilkanaście kilometrów od Katowic.
Ziemia zatrzęsła się na Śląsku. Mieszkańcy poczuli wyraźne drganiaCzwartkowy wieczór, 8 października 2026 roku, przyniósł niespodziewane wydarzenia w województwie śląskim. W wielu miejscowościach mieszkańcy odczuli wstrząs, który był na tyle wyraźny, iż poruszały się przedmioty znajdujące się w domach.
Do zdarzenia doszło około godziny 21:45, kiedy większość osób przebywała już w swoich mieszkaniach.
Niektórzy mieszkańcy usłyszeli charakterystyczny huk, inni zwrócili uwagę na drżenie mebli i szklanych przedmiotów. Doniesienia o wstrząsie zaczęły gwałtownie pojawiać się w internecie.
Według Europejsko-Śródziemnomorskiego Centrum Sejsmologicznego (EMSC) zjawisko miało magnitudę 2,9. Jego epicentrum znajdowało się około 19 kilometrów na zachód od Katowic.
Chociaż taka wartość nie oznacza bardzo silnego trzęsienia ziemi w skali globalnej, wstrząs był wyraźnie odczuwalny w różnych częściach gęsto zaludnionej aglomeracji śląskiej.
Mieszkańcy słyszeli brzęk szkła. W niektórych domach poruszały się mebleRelacje mieszkańców pokazują, iż czwartkowe zdarzenie nie pozostało niezauważone.
Jak informuje WP Tech, powołując się na „Dziennik Zachodni”, sygnały o drganiach napływały między innymi z Katowic, Chorzowa, Rudy Śląskiej, Mikołowa, Zabrza, Świętochłowic, Piekar Śląskich i Orzesza.
O podobnych odczuciach informowali również mieszkańcy Paniówek oraz Chudowa.
W części mieszkań dało się zauważyć poruszające się meble. Inne osoby opisywały dźwięk drżących szklanek i przedmiotów ustawionych na półkach.
Szczególnie interesująca relacja pochodziła z Chudowa.
Jeden z mieszkańców informował o dwóch mocnych drganiach, które nastąpiły w krótkim odstępie czasu.
W Katowicach odczucia związane ze wstrząsem zgłaszano między innymi z osiedla Witosa. W Rudzie Śląskiej sygnały napływały z dzielnic Wirek i Godula.
Z kolei w Świętochłowicach drgania były odczuwalne w dzielnicy Zgoda, a w Zabrzu w rejonie stadionu.
Fakt, iż podobne relacje pojawiły się w wielu oddalonych od siebie miejscach, pokazuje zasięg odczuwalnych drgań.
Gdzie znajdowało się epicentrum wstrząsu? Sejsmolodzy wskazali konkretny obszarEuropejsko-Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne opublikowało dane dotyczące czwartkowego zdarzenia.
Zgodnie z jego ustaleniami wstrząs wystąpił 8 października o godzinie 21:45:44 czasu polskiego.
Magnitudę oszacowano na 2,9, a epicentrum zlokalizowano około 19 kilometrów na zachód od Katowic, w rejonie Knurowa i Gierałtowic.
To obszar, na którym od wielu lat prowadzona jest działalność górnicza.
Region ten jest znany z występowania wstrząsów związanych z eksploatacją złóż węgla kamiennego. Nie oznacza to jednak, iż każdy odczuwalny wstrząs można automatycznie przypisać konkretnej kopalni.
W przypadku zdarzenia z 8 października dostępne informacje potwierdzają lokalizację i magnitudę wstrząsu, ale nie wskazują jednoznacznie zakładu górniczego, który miałby za niego odpowiadać.
Dokładniejsze ustalenie źródła wymaga analizy danych geologicznych i górniczych.
Dlaczego na Śląsku ziemia tak często drży? Przyczyną może być działalność kopalńGórny Śląsk jest jednym z regionów Polski, w których stosunkowo często występują wstrząsy sejsmiczne.
Wiele z nich ma związek z wieloletnią działalnością górniczą. Wydobywanie węgla z głębokich pokładów prowadzi do zmian naprężeń wewnątrz górotworu.
Kiedy nagromadzona energia zostaje gwałtownie uwolniona, powstają fale sejsmiczne, które mogą rozchodzić się na znaczną odległość.
Niektóre wstrząsy pozostają niezauważalne dla mieszkańców i są rejestrowane wyłącznie przez specjalistyczne urządzenia.
Inne są na tyle silne, iż można odczuć je choćby kilkanaście kilometrów od miejsca ich powstania.
Ich intensywność zależy między innymi od ilości uwolnionej energii, głębokości źródła oraz lokalnych warunków geologicznych.
Właśnie dlatego zdarzenie o magnitudzie poniżej 3 może być wyraźnie odczuwalne w budynkach znajdujących się stosunkowo blisko epicentrum.
To nie pierwszy taki wstrząs w 2026 roku. We wrześniu odnotowano silniejsze zdarzenieMieszkańcy Śląska i pobliskich terenów nie po raz pierwszy w tym roku doświadczyli podobnego zjawiska.
10 września 2026 roku doszło do wstrząsu w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym. Państwowy Instytut Geologiczny potwierdził wówczas zdarzenie o magnitudzie 3,2.
Epicentrum znajdowało się w rejonie Libiąża, a zjawisko było odczuwalne również w okolicznych miejscowościach.
Do państwowej służby geologicznej wpłynęło ponad 50 ankiet od mieszkańców, między innymi Chrzanowa, Libiąża, Zagórza i Trzebini.
W zgłoszeniach opisywano odczuwalne drgania podłoża i budynków.
Jeszcze wcześniej, na początku czerwca, mieszkańcy Górnego Śląska doświadczyli wstrząsu o magnitudzie 3,5.
Wówczas również pojawiały się relacje o wyraźnym kołysaniu domów.
Powtarzające się zjawiska przypominają o specyfice regionu, w którym działalność przemysłowa i warunki geologiczne mają istotny wpływ na występowanie wstrząsów.







