Posłuchaj, Danusiu, ani nie mam czasu, ani ochoty wysłuchiwać twoich niekończących się narzekań. Albo natychmiast wyłączasz tryb wiecznie skrzywdzonej ofiary i żyjemy dalej normalnie, albo jutro pakuję walizkę i sama będziesz tłumaczyć córce, dlaczego tata zniknął z domu. Sama! Zrozumiałaś? Normalnie, czyli jak, Boguś? zapytała cicho. Jakby nic się nie wydarzyło? Jakbym nie widziała tych […]