Kiedyś, dawno temu, wspominam, jak żona mojego przyjaciela, Andrzej Nowak, zbyt nachalnie wtrącała się w domowe obowiązki. Stało się to w małym mieszkaniu przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Zosia, nie bądź obrażona, ale na wyciągu kuchennym masz taką warstwę tłuszczu, iż mogłabyś smażyć ziemniaki prosto na kratce powiedziałam, podchodząc do niej, gdy woda w czajniku […]