Zawijam mokre ubrania w ręcznik i robię jedną rzecz. Schnięcie skraca się o połowę

kobieta.gazeta.pl 20 godzin temu
Mokre pranie potrafi wisieć w domu godzinami, zwłaszcza gdy na zewnątrz pada deszcz. Nie każdy chce lub może korzystać z suszarki bębnowej. Istnieje jednak prosty sposób, który realnie skraca czas schnięcia. Wystarczy jeden ręcznik i kilka prostych zasad.
Suszenie ubrań w mieszkaniu bywa problemem szczególnie zimą i przy dużej wilgotności powietrza. Materiały długo pozostają chłodne i ciężkie, a rozstawiona suszarka zajmuje przestrzeń choćby przez dwa dni. Niewielkie zmiany w wirowaniu, rozmieszczeniu ubrań oraz wentylacji pomieszczenia mogą wyraźnie przyspieszyć cały proces bez użycia dodatkowych urządzeń.


REKLAMA


Zobacz wideo Za dużo prania na za małą suszarkę? Mamy na to patent!


Ręcznik skutecznie wyciąga wodę z włókien. Ten prosty trik wyraźnie skraca czas schnięcia
Po zakończeniu prania część wody przez cały czas pozostaje w strukturze tkaniny. Zawinięcie mokrego elementu garderoby w suchy, gruby ręcznik i mocne dociśnięcie go przez kilkadziesiąt minut pozwala usunąć dużą ilość wilgoci jeszcze przed powieszeniem. Najlepszy efekt daje ciasne zwinięcie w rulon oraz obciążenie całości stabilnym przedmiotem, na przykład książkami. Sposób sprawdza się przy bawełnie, pościeli i ręcznikach. W przypadku delikatnych tkanin należy ograniczyć siłę docisku, aby nie naruszyć struktury materiału.


Wirowanie decyduje o tempie schnięcia. Kilka dodatkowych minut w pralce robi ogromną różnicę
Im mniej wody pozostanie po zakończeniu cyklu, tym krócej ubrania będą wisieć na stojaku. Dodatkowa, krótka faza wirowania potrafi usunąć więcej wilgoci niż wielogodzinne pozostawienie tkanin w zamkniętym pokoju. Warto też unikać przeładowania bębna, ponieważ zbite elementy nie odprowadzają wody równomiernie. Grubsze części garderoby, takie jak jeansy czy bluzy, powinny być luźno ułożone. Równomierne rozmieszczenie poprawia skuteczność odwirowania. Przy materiałach wrażliwych na wysokie obroty większe znaczenie ma późniejsze odsączenie przy użyciu ręcznika.


Suche powietrze i ruch przyspieszają parowanie. Wilgoć w pomieszczeniu spowalnia cały proces
Odparowywanie przebiega szybciej, gdy w pokoju jest sucho i zapewniona jest odpowiednia cyrkulacja powietrza. Wietrzenie przez pięć do dziesięciu minut oraz ustawienie zwykłego wentylatora pokojowego, na przykład stojącego lub biurkowego, w pobliżu stojaka wyraźnie skraca czas wysychania. Stały przepływ powietrza usuwa nagromadzoną wilgoć i zapobiega jej osadzaniu się ponownie na tkaninach. Pomocne bywa także ustawienie naczynia z grubą solą w pobliżu rozwieszonych rzeczy. Sól ma adekwatności higroskopijne, co oznacza, iż w ograniczonym stopniu pochłania wilgoć z powietrza. Nie działa tak skutecznie jak elektryczny osuszacz, ale może delikatnie wspomóc proces w mniejszych pomieszczeniach. Z czasem zbija się w grudki, co potwierdza wchłanianie wilgoci z otoczenia. Ważne jest zachowanie odstępów między elementami garderoby, aby powietrze mogło swobodnie krążyć.


Jedna rzecz potrzebna na już nie musi długo schnąć. Kontrolowany nawiew pozwala gwałtownie ją dosuszyć
Gdy potrzebna jest konkretna koszulka w krótkim czasie, można użyć suszarki do włosów ustawionej w bezpiecznej odległości. Strumień powietrza kierowany z około 15 do 20 centymetrów, stale przemieszczany pozwala dosuszyć wybrany fragment bez ryzyka przegrzania. Należy unikać skupiania ciepła w jednym miejscu. Cienkie materiały można również położyć na kaloryferze, pozostawiając przestrzeń dla przepływu powietrza. Najlepsze rezultaty daje połączenie dokładnego wirowania, wstępnego odsączenia oraz dobrej wentylacji.
Idź do oryginalnego materiału