Zaskakujące trendy w podróżach, które musisz zobaczyć. Miasta drugiego planu kradną show w 2026 r.

gazeta.pl 3 godzin temu
Rok 2026 to moment, w którym część kierunków turystycznych zyska na znaczeniu na globalnej mapie podróży. Decydują o tym konkretne wydarzenia, inwestycje i zmiany zachodzące w danym miejscu. Niektóre regiony zyskują rozgłos po latach ciszy, inne wracają do gry po trudnym okresie. Właśnie dlatego ten rok wyróżnia się na tle poprzednich sezonów.
Planowanie podróży coraz częściej zaczyna się od pytania o sens wyjazdu, a nie tylko o jego koszt. Dla wielu osób ważne staje się to, co kierunek oferuje w danym momencie, a nie ogólnie. Jak podaje serwis cnnportugal.iol.pt, w roku 2026 trendują głównie miejsca, które oferują rzadkie zjawiska przyrodnicze, jubileusze historyczne i te, które bezpośrednio otwierają się na nowych turystów. To sprawia, iż wybór miejsca nabiera innego wymiaru niż dotychczas.

REKLAMA







Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku



Miasta drugiego planu wychodzą na pierwszy. W 2026 roku to Adelajda przyciąga kulturą i spokojem
To miasto w Australii czy Bruksela pokazują, iż nie trzeba wybierać najbardziej znanych metropolii. W 2026 roku te miasta oferują połączenie kultury, dobrej kuchni i ważnych wydarzeń, a jednocześnie pozostają mniej zatłoczone. Adelajda kusi bliskością winnic i przyrody, a Bruksela otwarciem nowego centrum sztuki w przestrzeni dawnej fabryki. Coraz więcej podróżnych docenia mniejszą skalę i łatwość poruszania się. Spokojniejsze tempo pozwala lepiej poznać lokalne życie. To trend widoczny szczególnie wśród osób zmęczonych masową turystyką.
Przyroda i niepowtarzalne zjawiska decydują o wyborze kierunku. Okazje czekają na północy Hiszpanii
Rok 2026 przynosi rzadkie wydarzenia, które przyciągają miłośników natury. Całkowite zaćmienie Słońca nad północną Hiszpanią oraz rosnące zainteresowanie fiordami chilijskimi sprawiają, iż te regiony zyskują globalną uwagę. Takie doświadczenia są jednorazowe albo bardzo rzadkie, dlatego wiele osób planuje podróże z dużym wyprzedzeniem. Jednocześnie rośnie popularność miejsc o niskim zanieczyszczeniu światłem. Parki narodowe i obszary górskie stają się idealne do obserwacji nieba. Cisza i przestrzeń są dziś dla wielu prawdziwą wartością.


Mniej znane kraje otwierają się na świat. Algieria, Timor Wschodni i Mongolia czekają na turystów
To kierunki, które długo pozostawały poza głównym nurtem turystyki. W 2026 roku przyciągają osoby szukające autentycznych doświadczeń, przestrzeni i kontaktu z naturą bez tłumów. Algieria ułatwia wjazd turystom, wprowadzając nowoczesne e-wizy, a Timor Wschodni rozwija nowe połączenia lotnicze z Grecją, Austrią czy Hiszpanią, umożliwiając podróż z mniejszą liczbą przesiadek. Takie podróże wymagają większego przygotowania. W zamian oferują poczucie odkrywania czegoś nowego. To propozycja dla tych, którzy cenią spokój i oryginalność.
Jubileusze i odbudowa zmieniają sens podróży. Filadelfia zyskuje na wartości historią
Rok 2026 to istotny moment dla wielu miejsc na świecie. Filadelfia przygotowuje się do obchodów 250-lecia powstania Stanów Zjednoczonych, a Jamajka odbudowuje się po niszczycielskim huraganie. Podróż do takich miejsc ma dziś także wymiar symboliczny. Obecność turystów wspiera lokalne społeczności i gospodarkę. Wydarzenia kulturalne oraz nowe inwestycje przyciągają gości. To pokazuje, iż podróżowanie może mieć realne znaczenie.
Idź do oryginalnego materiału