Polacy pokochali sklepy non-food. Codziennie, z wyłączeniem niedziel niehandlowych, szturmujemy Pepco i Action. Od niedawna w Polsce zaczął działać kolejny gracz na tym rynku. Mowa tu o marce XIMI-V, która podchodzi do tematu zakupów lifestyle'owych z nieco innym konceptem.
Sklepy z szyldem XIMI-V miały zdobyć nasz rynek już wcześniej, przeszkodziła im jednak pandemia. Teraz powracają. Niedawno otwarty został market XIMI-V w Blue City w Warszawie. Marka wchodzi do Polski z jasną strategią i zapleczem operacyjnym i już planuje otwieranie kolejnych sklepów w stolicy.
Oferta XIMI-V zdecydowanie różni się od tej proponowanej przez konkurencję. Widać to już na pierwszy rzut oka. Co prawda znajdziemy te typy produktów, za które Polacy pokochali Pepco i Action – m.in. gadżety, figurki, pluszaki, akcesoria, wyposażenie wnętrz, artykuły papiernicze, ale jest pewna kluczowa różnica w samym koncepcie.
MR.DIY, Woolworth, KiK czy Flying Tiger? Nadchodzi "cute" ewolucja
XIMI-V stylizuje swoje produkty na koreański design. Mają one być urocze, kolorowe i pełne energii. Oferta nawiązuje też do japońskiej estetyki "kawaii style". Marka stawia na zabawny, lekki i przyjazny design, który ma przyciągnąć do niej przede wszystkim pokolenie Z.
Ale nie tylko. Oferta XIMI-V ma zainteresować także rodziców pokolenia Alfa. Sklep reklamuje się bogatą ofertą akcesoriów szkolnych, zeszytów, czy notatników. Na półkach znajdziemy także kosmetyki, akcesoria do włosów i biżuterię. W XIMI-V da się kupić również drobną elektronikę, np. wentylatory na klips.
Ma być pastelowo, ma być uroczo, ma być jakościowo, ma być tanio – taki pomysł na nasz rynek ma XIMI-V. A przede wszystkim ma być modnie – zainteresowanie Polaków azjatyckimi trendami wciąż jest na bardzo wysokim poziomie, zwłaszcza kiedy mówimy o popkulturze koreańskiej i japońskiej. Segment "cute culture" ma się świetnie na social mediach i stanowi łakomy kąsek dla marketingowców XIMI-V.
Produkty stylizowane na estetykę "kawaii" zaczynają być coraz częściej dostępne w sklepach innych sieci takich jak Dealz czy Action. Warto jednak zwrócić uwagę, iż mocne na polskim rynku sieci wciąż trzymają się minimalizmu, żadna z nich nie eksperymentuje tak odważnie z najnowszymi trendami.
XIMI-V ostrzy sobie zęby na nasz rynek. Polacy kochają tanie zakupy w marketach non-food
XIMI-V celuje w bycie "najlepszymi lifestyle'owymi sklepami w Polsce" i "wspaniałym doświadczeniem bez nadwyrężania budżetu". Choć marka mocno odróżnia się na tle konkurencji, zbudowała sobie naprawdę solidną pozycję. XIMI-V ma około 1,4 tysiąca sklepów. Może wygląda to blado przy około 4 tysiącach sklepów Pepco, KiK i MR.DIY, czy 3 tysiącach sklepów Action, ale wszystko przed nimi.
Oczywiście, nie wszystko jest tak "różowe". Choć XIMI-V reklamuje swoje produkty jako "koreański design", a nazwę inspirowało "pełnymi energii kolorami oceanu na Malediwach" jest to marka pochodząca z Chin. Oferowane produkty, choć stylizowane na koreańskie, są w znacznej większości wytwarzane w Państwie Środka. Choć niekoniecznie musi to być wada, czy zarzut, gdyż dotyczy to praktycznie każdego z konkurencyjnych sklepów.
Oferty sieci Action, Pepco, Dealz, KiK, czy choćby Flying Tiger Copenhagen (która na takiej samej zasadzie oferuje duński design) pełne są produktów żywcem wziętych z Temu i Aliexpressu. Nie inaczej jest w przypadku XIMI-V. Choć warto wziąć pod uwagę, iż sklepy non-food mają większy wpływ na produkcję i procedury kontroli jakości niż azjatyckie marketplace'y.



![Tarnowski Festiwal Fryzjerski 2026 [dużo zdjęć]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/03/festiwal-fryzjerstwa-fot.-Artur-Gawle0001.jpg)




