– Wiesz, czym pachniesz? Domem spokojnej starości. Kamforą i starością. Już tak nie mogę. Aneta stała przy oknie i patrzyła na podwórze, gdzie kotka sąsiadów z godnością omijała wielką kałużę. Słowa męża doleciały do niej jakby przez mgłę. Nie od razu się odwróciła. A potem jednak się obróciła. Grzegorz stał na środku kuchni w świeżo […]