Trudno dziś wyobrazić sobie WOŚP bez Jurka Owsiaka. To on jest jego twórcą i twarzą. Bez niego nie istniałby też Przystanek Woodstock, przemianowany w 2017 roku na Pol’and’Rock. Choć Owsiak jest więc bez wątpienia jedną z najpopularniejszych postaci w Polsce, nie każdy wie, jaki był i co robił w młodości. Z okazji 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przyjrzyjmy się bliżej jego przeszłości.
REKLAMA
Zobacz wideo Pierwszy finał WOŚP we wspomnieniach Agaty Młynarskiej
Matka Jerzego Owsiaka była księgową, ojciec milicjantem. "Bardzo podkreślała, iż należymy do inteligencji"
Jerzy Owsiak urodził się 6 października 1953 roku w Gdańsku.
Mama Maria była pracownikiem umysłowym - tak nas nauczyła i jak nas pytano, tak odpowiadaliśmy. Wtedy był bardzo wyraźny podział na inteligentów i warstwę robotniczą i mama bardzo podkreślała, iż należymy do inteligencji
- wspominał Jerzy Owsiak w "Wysokich Obcasach Extra". Była protokolantką w sądzie, później pracowała jako księgowa w Banku Pekao, "jedynym banku na świecie, który sprzedawał dżinsowe spodnie". Jego ojciec w dzieciństwie, po śmierci obojga rodziców, trafił do domu dziecka, a stamtąd do rodziny zastępczej. Po wojnie został funkcjonariuszem milicji, a w końcu komendantem w Komendzie Głównej.
Czułem respekt przed ojcem, bo potrafił przyłożyć. Wiele razy dostałem w d**ę i myślę, iż gdybyśmy mieli dyskutować, to wszystkie klapsy, które dostałem, były absolutnie słuszne. Na przykład za to, iż mając lat sześć, pojechałem z kolegami nad morze. Tramwajem na gapę
- opowiadał Owsiak.
Co przed WOŚP robił Jerzy Owisiak? Wykształcenie było ważne dla jego rodziców
Gdy Owsiak miał 7 lat, rodzina wyprowadziła się z Gdańska do Warszawy. Tam skończył liceum ekonomiczne, w którym nieraz wpadał w kłopoty. Po jednej z "afer" postanowił uciec z domu z kilkoma kolegami, ale plan przedostania się z Warszawy do Gdańska, a stamtąd do Szwecji, nie wypalił. Po maturze Jerzy Owsiak, jako rasowy hipis o długich włosach, obcisłych spodniach i dziurawym swetrze, chciał dostać się na studia na Akademii Sztuk Pięknych. Próbował także zdawać na psychologię.
Rodzice zawsze mi mówili, iż trzeba skończyć szkołę. - Maturę musisz mieć, bo będziesz robolem i będziesz w zakładach, o, takich, jak tam widać, przy piecu stał i węgiel wrzucał.
Nie udało się, więc zaczął sam na siebie zarabiać. Pracował za granicą, m.in. w hotelu w Berlinie Zachodnim, jako sorter w fabryce tulipanów w Holandii i sprzątacz w jednym z tamtejszych pensjonatów. Robił nawet... witraże. W latach 80. dzięki znajomości z Wojciechem Waglewskim zaczął karierę w mediach.
Od Rozgłośni Harcerskiej do WOŚP. Jerzy Owsiak żółtą koszulę dostał od Agaty Młynarskiej
Wszystko zaczęło się od wspólnego wywiadu, który zaproponował Owsiakowi Waglewski zaproszony do Rozgłośni Harcerskiej. Rozmowa gwałtownie zmieniła się w monolog Owsiaka. Odzew słuchaczy był na tyle pozytywny, iż Owsiak niedługo zaczął prowadzić tam własne audycje autorskie. Tak powstało Towarzystwo Przyjaciół Chińskich Ręczników. Na przełomie lat 80. i 90. Owsiak zajmował się nie tylko dziennikarstwem radiowym, ale także organizacją koncertów, imprez rockowych i punkowych.
W 1991 roku z Rozgłośni Harcerskiej trafił do radiowej Trójki i telewizyjnej Dwójki, gdzie prowadził program "Róbta, co chceta, czyli rockandrollowa jazda bez trzymanki". To wtedy pojawił się też pomysł zorganizowania zbiórki pieniężnej na rzecz Centrum Zdrowia Dziecka. Gdy Owsiak wspomniał o tym na antenie radia, słuchacze zaczęli wysyłać mu pieniądze w kopertach. Tak narodziła się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Pierwszy, choć nieoficjalny, debiut odbył się podczas festiwalu w Jarocinie.
3 stycznia 1993 r., siarczysty mróz, 1. Finał WOŚP. Całkowicie spontaniczny. Po studiu na Woronicza biega Agata Młynarska z czerwonym sercem przyklejonym do koszuli. 'To jest dopiero solidarność' - komentuje Czesław Niemen. 'Naprawdę się bardzo wzruszyłem i nie chcę zapeszać, ale już chyba napisałem parę zwrotek piosenki na ten cel'
- pisała Katarzyna Bednarczykówna w "Gazecie Wyborczej". Finał transmitowano z gmachu Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza. Wyciągnięto wszystkie dekoracje, jakie znaleziono w magazynie, a symbolem tego kolorowego dnia stał się ubrany w żółtą koszulę Jerzy Owsiak w czerwonych okularach. Koszulę zresztą dostał od Agaty Młynarskiej, z którą prowadził "Róbta, co chceta". Dziś Orkiestra, którą dyryguje od lat, gra już po raz 34. Oby grała do końca świata i jeden dzień dłużej.


![Jednostki OSP z gminy Gowarczów z unijnym dofinansowaniem [zdjęcia]](https://tkn24.pl/wp-content/uploads/2026/01/OSP-z-gminy-Gowarczow-z-unijnym-dofinansowaniem-1.jpg)










