Czy można zjeść obiad w samym sercu jednej z najpiękniejszych europejskich stolic za równowartość kilkunastu złotych? I to w otoczeniu palących się świec, bez sztućców, za to w iście średniowiecznym klimacie? Nasza czytelniczka Monika wraz z partnerem odwiedziła kultową tawernę "III Draakon" (Trzy Smoki). Tam zmierzyli się z daniami, które dla wielu mogą być prawdziwym testem odwagi.