Południe Europy przez cały czas kusi, ale wakacje w 40 stopniach nie dla wszystkich brzmią jak spełnienie marzeń. Zamiast leżeć w pełnym słońcu, turyści coraz częściej wybierają miejsca z łagodniejszym klimatem, zielenią, wodą i większą przestrzenią do oddychania. Tak narodził się trend coolcation, czyli podróży tam, gdzie nie trzeba uciekać przed żarem do klimatyzowanego pokoju.
REKLAMA
Upalne wakacje przestają być oczywistym marzeniem. Podróżni zaczynają szukać oddechu
Zmiany klimatu coraz mocniej wpływają na to, jak planujemy urlopy. Fale upałów w popularnych krajach południa Europy potrafią utrudnić zwiedzanie, spacery i zwykły odpoczynek. Dlatego część turystów zaczyna patrzeć na północ, góry, wybrzeża Atlantyku albo regiony, które jeszcze niedawno nie kojarzyły się z klasycznym letnim wyjazdem. Coolcation polega na wyborze chłodniejszego kierunku, w którym temperatura nie odbiera sił już po pierwszym spacerze. Ten trend nie oznacza rezygnacji z wakacji, tylko zmianę ich definicji. Coraz częściej luksusem nie jest leżak w pełnym słońcu, ale przyjemny wiatr, cień, jezioro i możliwość normalnego funkcjonowania przez cały dzień.
Szkocja, Skandynawia i górskie regiony mogą zyskać. Wakacje w chłodzie brzmią coraz lepiej
Chłodniejsze kierunki mają dziś bardzo dobry moment. Szkocja przyciąga zielonymi krajobrazami, zamkami, klifami i temperaturami, które dla turystów zmęczonych upałami brzmią jak wybawienie. Skandynawia kusi jeziorami, lasami, długimi dniami i miastami, w których latem da się zwiedzać bez walki z rozgrzanym brukiem. Dla wielu osób idealny urlop zaczyna oznaczać nie „im cieplej, tym lepiej", ale „tak, żeby dało się oddychać". Do tej listy można dopisać także Alpy, kraje bałtyckie czy mniej oczywiste regiony nad Atlantykiem. Takie podróże są często bardziej aktywne, spokojniejsze i mniej nastawione na klasyczny kurortowy schemat.
Ten trend może zostać z nami na dłużej. Turyści coraz częściej wybierają komfort zamiast pocztówki
Coolcation dobrze pokazuje, iż podróżni zmieniają priorytety. Piękne zdjęcie z plaży nie wystarczy, jeżeli na miejscu trudno wytrzymać poza klimatyzacją. Liczy się wygoda, bezpieczeństwo, sen, możliwość spacerowania i realny odpoczynek. Chłodniejsze wakacje mogą szczególnie spodobać się rodzinom, osobom starszym i wszystkim, którzy nie chcą planować dnia pod największy upał. Nie oznacza to końca popularności Włoch, Grecji czy Hiszpanii, ale może sprawić, iż więcej osób zacznie podróżować poza szczytem sezonu albo wybierać miejsca, które dotąd były traktowane jako plan B. Teraz właśnie one mogą stać się największym zaskoczeniem sezonu.




