Zamiast na śmietnik, trafiają pod drzwi fundacji dla matek. "Chcą pomagać, ale zapominają o szacunku"

gazeta.pl 4 godzin temu
- Z powodów zaostrzonych przepisów dotyczących utylizacji odzieży, ludzie zaczynają pozbywać się jej, podrzucając do różnych placówek - mówi w rozmowie z nami Patrycja Koprowska, wiceprezes toruńskiej Fundacji Pomocy Samotnym Matkom z Torunia. - Odzież ta często jest brudna, ma różne defekty czy jest zwyczajnie "znoszona" - dodaje.
Zgodnie z nowymi regulacjami, które weszły w życie w Polsce 1 stycznia 2025, tekstylia i odzież stały się odrębną frakcją odpadów. Nie można więc wyrzucać starych koszulek i znoszonych spodni do kosza ze śmieciami zmieszanymi, należy zawieźć je natomiast do jednego z Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) lub wrzucić do specjalnych pojemników. Obowiązek ten wynika z regulacji UE.


REKLAMA


Tu zaczyna się prawdziwy problem fundacji, stowarzyszeń i pomocowych organizacji. Pod ich drzwi trafiają bowiem worki pełne starych ubrań, znoszonych butów, poplamionych prześcieradeł i dziurawych firanek. - Nie wszyscy potrafią pomagać. Niektórzy myślą, iż jak przywiozą nam stare ubrania po dzieciach i zabawki, które wiele przeszły, to robią dobry uczynek. Nie, i nie jest to wcale wybrzydzanie - mówi w rozmowie z nami Ania, pracownica jednej z placówek opiekuńczo-wychowawczych, która prosi o anonimowość. - Nie chcę zabrzmieć źle, ale trzeba powiedzieć sobie jasno. Pomagać też trzeba umieć - dodaje.


Zobacz wideo Daniel Olender: Zarobek na markowych ciuchach z lumpeksu? Sky is the limit!


Worki pod drzwiami fundacji
Niepotrzebne, ale nieuszkodzone i wciąż nadające się do użycia ubrania i tekstylia najlepiej oddać w drugie ręce. Możliwości jest sporo. Można przekazać je np. zaangażowanym w zbiórkę sklepom odzieżowym czy zanieść do punktów wymiany. Można też przekazać różnym fundacjom i organizacjom charytatywnym, jednak przed takim krokiem, warto upewnić się, czy aby na pewno taka pomoc jest tam potrzebna.
Fundacja Pomocy Samotnym Matkom z Torunia zamieściła na swoim koncie na Facebooku wymowny post. "Bardzo prosimy o niepozostawianie worków z odzieżą pod drzwiami placówki. Pozostawione rzeczy często niszczeją, mokną lub utrudniają wejście do budynku. Dodatkowo, nie trafiają do naszych rąk, a to, co po nich zostaje, nadaje się jedynie do utylizacji" - napisano, a wpis okraszono wymownym zdjęciem.


Apel FundacjiFot. screen FB / Fundacja Pomocy Samotnym Matkom


Bardzo cieszy nas fakt, iż ludzie chcą pomagać, ale zapominają o szacunku do drugiego człowieka
- zaznacza w rozmowie z naszym portalem Patrycja Koprowska, która zwraca uwagę, iż potrzebującym warto oddać tylko to, co sami moglibyśmy założyć lub użyć. To oznacza rzeczy w dobrym stanie, czyste i nieuszkodzone. - Nie traktujemy organizacji pomocowych jak darmowego wysypiska śmieci - prosi.
- Przekazując odzież osobom potrzebującym, należy pamiętać o tym, iż te osoby tak, jak każdy inny człowiek, chcą chodzić w czystych, normalnych ubraniach. Niestety podrzucane do naszej organizacji worki z ciuchami mokną, przeglądają je przechodnie i wybierają odzież dla siebie, zostawiając bałagan, a my to musimy sprzątać. Często ta "resztka", która zostaje w tych workach, nadaje się jedynie do wyrzucenia - dodaje moja rozmówczyni.


Kiedy słyszą odmowę i tak robią swoje
Okazuje się, iż podrzucanie worków z nikomu niepotrzebnymi ubraniami to też często efekt wcześniejszej odmowy pracowników fundacji. - Podrzucane pod drzwi worki są także wynikiem naszej telefonicznej odmowy w przyjmowaniu odzieży. Często dzwonią ludzie z pytaniem, czy przyjmujemy odzież. Po odmowie przyjeżdżają poza godzinami otwarcia naszej placówki i zwyczajnie zostawiają te worki - wspomina Koprowska.
Jej słowa znajdują potwierdzenie także w jednej z wystawionych opinii w serwisie Google. O fundacji z Torunia widnieje taki wpis:


Dziś z żoną chcieliśmy dać worek nowych rzeczy, chemia i skarpetki. I co? Kazali nam to zabrać, bo nie przyjmują. Postawiłem koło śmietnika, może komuś się przyda. (...).
"Przyjmujemy wszystko oprócz odzieży"
Aby chociaż trochę odsunąć od siebie ten problem, organizacje pomocowe wprowadzają nowe zasady. - Nasza fundacja prowadziła zbiórki odzieży, organizowaliśmy godziny wymiany odzieży. Każda osoba potrzebująca, każda taka rodzina, mogła przyjść, zabrać to, co chce dla swoich najbliższych. Po wprowadzeniu zakazu wyrzucania ubrań, dostawaliśmy wszystko to, czego ludzie chcieli się pozbyć. Brudne, dziurawe i znoszone ciuchy trafiały do naszej placówki - opowiada Koprowska. - W pewnym momencie mieliśmy więcej odzieży do utylizacji niż tej, którą mogliśmy dzielić się z potrzebującymi, dlatego zrezygnowaliśmy z przyjmowania jej. w tej chwili nasza fundacja przyjmuje wszystko poza odzieżą - zaznacza.


Ubrania można oddać, ale trzeba to robić z głową
Tekstylia oraz obuwie są materiałami niezwykle trudnymi do recyklingu. Nowe regulacje zakładają oddanie ich do PSZOK-ów lub wrzucenie do specjalnych pojemników. Tych, jak pokazuje doświadczenie, jest jednak zbyt mało, dlatego ludzie szukają alternatyw.
Jeszcze do niedawna używaną odzież można było wrzucać do "beżowych pojemników" należących Polskiego Czerwonego Krzyża. W październiku ubiegłego roku te jednak zniknęły z przestrzeni publicznej. Powodem tej zmiany było wypowiedzenie umowy przez firmę odbierającą tekstylia. - Odnotowaliśmy gwałtowny wzrost ilości odzieży, która trafiała do pojemników. Jednocześnie jakość tej odzieży spadła w drastyczny sposób - tłumaczył w rozmowie z TVP Mateusz Bolechowski, rzecznik firmy Wtórpol.
W Polsce przez cały czas funkcjonuje portal fundraisingowy Ubrania do Oddania, który zamienia używaną odzież w realne wsparcie finansowe dla charytatywnych organizacji. - Nie jesteśmy punktem odbioru odpadów tekstylnych. Rzeczy, które można do nas przesyłać, muszą być czyste i niezniszczone, o czym informujemy od początku naszego działania. Tylko wtedy mogą one zostać wprowadzone przez nas do drugiego obiegu - wyjaśniają jego właściciele.


Jak wygląda to w praktyce? Darczyńca pakuje czyste, niezniszczone ubrania, zamawia kuriera przez stronę, a za każdy kilogram ubrań wprowadzonych do drugiego obiegu wybrana fundacja otrzymuje środki finansowe. Tak również można wesprzeć np. toruńską Fundację Pomocy Samotnym Matkom.
Po wejściu w życie nowych regulacji dotyczących gospodarowania odpadami tekstylnymi, część sieci odzieżowych uruchomiła zbiórki używanych ubrań w swoich placówkach. Rozwiązanie to ma ograniczyć ilość tekstyliów trafiających na wysypiska oraz zwiększyć poziom ich ponownego wykorzystania. Klienci mogą oddawać niepotrzebną odzież w sklepach, niekiedy w zamian otrzymując rabaty na kolejne zakupy. Równolegle wybrane firmy kurierskie wprowadziły możliwość nadawania takich przesyłek za pośrednictwem paczkomatów, co ma ułatwić dostęp do usługi i zwiększyć jej zasięg.
A Ty? Co sądzisz o "pomaganiu na siłę"? Napisz: [email protected]
Idź do oryginalnego materiału