Żałoba po śmierci dziecka: najgorsze jest poczucie osamotnienia

styl.interia.pl 1 godzina temu
- Dla mnie zaskakujące było pojawienie się ulgi. Częściowo związanej z tym, iż Michał już nie cierpi, ale ta ulga dotyczyła także bardzo praktycznych spraw. Mianowicie opieka nad umierającym dzieckiem wymaga ogromnego wysiłku fizycznego i psychicznego, więc po jakimś czasie człowiek działa dosłownie na oparach. Z trudem je, bo nie ma apetytu, mało śpi, bo albo cierpi na bezsenność, albo czuwa przy dziecku (...). Ale ta ulga oczywiście nie oznaczała, iż nie cierpieliśmy - mówi Interii Filip Tarachowicz, fundator i prezes Fundacji Panda Team, edukator i asystent w żałobie, certyfikowany helper indywidualnej interwencji psychospołecznej PM+.
Idź do oryginalnego materiału