Z Martą pracowaliśmy w tej samej firmie, ale w różnych oddziałach. Często zostawaliśmy po godzinach, a jej mąż mój długoletni kolega dzwonił do mnie z prośbą, żebym odprowadził Martę na przystanek. Spotykaliśmy się wtedy w holu, szliśmy razem przez rynek, rozmawiając na tematy, które zawsze ją interesowały. Mieliśmy wspólne pasje, o których jej mąż nie […]