Zakaz kanapek, lekcje do 18.00 i brak szatni. Tym francuska szkoła różni się od polskiej
Zdjęcie: Szkoły we Francji funkcjonują inaczej niż w Polsce - mówi Bernadetta Kwaśniak-Sibe
— Na początku miałam wrażenie, iż to nie szkoła, tylko obóz przetrwania — wspomina Bernadetta Kwaśniak-Sibe, mama dwóch córek wychowujących się we Francji. Trudno się dziwić: lekcje do godz. 18.00, klasówki, których nie można poprawiać i ogrom prac domowych. Surowe zasady sprawiają, iż francuski system edukacji potrafi zaskoczyć choćby najbardziej doświadczonych rodziców.






