"Zainwestowałem 600 tys. zł oszczędności w pokój hotelowy na Wyspach Zielonego Przylądka. Teraz będę musiał pracować do siedemdziesiątki"

podroze.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Kenowi Robinsonowi, powiedziano, że może spodziewać się zysków rzędu 7 proc., co zapewni mu przetrwanie w podeszłym wieku


Miał zapewnić sobie spokojną emeryturę i zarabiać na luksusowym hotelu w egzotycznym kurorcie. Zamiast obiecywanych wysokich zysków 69-letni Ken Robinson stracił kontrolę nad oszczędnościami życia i dziś musi pracować jako kierowca, by związać koniec z końcem. Jego historia pokazuje, jak marzenie o inwestycyjnym raju zamieniło się dla wielu emerytów w finansowy koszmar.
Idź do oryginalnego materiału