Zainstalował kamerę, by przyłapać swoją sprzątaczkę, ale to, co zobaczył, wprawiło go w osłupienie.

naszkraj.online 1 dzień temu
Mansja Klerów w Warszawie stała się oazą ciszy przez prawie każdy dzień czysta, chłodna i kosztowna. Jan Kler, milioner w zawsze dopasowanym garniturze, z żuchwą tak sztywną jak jego terminarz, rządził imperium niczym perfekcyjny mechanizm. Każda sekunda była na wagę złota, każdy złoty miał swój cel, a emocje były jedynie rozpraszaniem choćby w murach własnego […]
Idź do oryginalnego materiału