Jest wyrazista, soczysta i zdecydowanie dużo bardziej uniwersalna w kuchni, niż sugeruje jej świąteczna reputacja. Dobrze sprawdza się nie tylko jako pieczona tuszka, ale także w roli steków z piersi, udek confit, bazy do rosołu czy domowych półgęsków. Kiedy wybieram gęsinę, patrzę nie tylko na cenę, ale przede wszystkim na jej pochodzenie, fragment tuszy i sposób pakowania.