
W Polsce zimowe opony nie są obowiązkowe. W teorii kierowca może całą zimę przejeździć na oponach letnich i nie grożą mu za to żadne konsekwencje. Przepisy tak naprawdę nie ulegają żadnej zmianie w stosunku do tego, z czym mamy do czynienia latem. Polska jest pod tym względem krajem niezwykle liberalnym. Niemal w całej Europie, również u naszych sąsiadów, istnieją bowiem przepisy, które bardzo wyraźnie regulują tę kwestię. Warto się z tym zapoznać, bo w wielu krajach początkową datą obowiązywania tych przepisów jest już 1 listopada.
Spis treści:
- Polska jest w tej kwestii naiwna?
- Inne kraje – inne przepisy
- Opony, łańcuchy, inne…
Zimowe opony i łańcuchy bywają obowiązkowe
Polska jest pod tym względem krajem niezwykle liberalnym. Choć niektórzy użyliby tutaj zupełnie innych słów – znacznie bardziej krytycznych. Historia powinna dać nam nauczkę, iż odnoszenie się do ludzkiego rozsądku i odpowiedzialności nie zawsze zdaje egzamin. Dopóki czegoś nie wymagają przepisy, wiele osób nie potraktuje tego poważnie. Według polskiego prawa zimą można jeździć na oponach letnich. Nie ma żadnego przepisu, który zakazywałby tego kierowcom. Ot, wystarczy iż bieżnik ma przynajmniej 1,6 mm głębokości (co jest wartością śmieszną) i wszystko jest w porządku. Na tle wielu innych państw wypadamy pod tym względem jak naiwniacy, którzy pozwalają kierowcom niemal na wszystko. Nawet, kiedy nie ma to żadnego uzasadnienia, a wręcz stanowi poważne zagrożenie.
fot. wirestock / magnific.comSłowacja, Czechy, Niemcy, Austria – można by długo wymieniać. Niemal we wszystkich krajach naszej części Europy, tych o zbliżonym klimacie, jesienią zaczynają obowiązywać inne przepisy. W części państw zaczynają one obowiązywać 1 listopada, w innych na przykład 15 listopada. Czasami tymi przepisami objęty jest cały kraj, a czasami tylko konkretne odcinki. Czasami nie dotyczy stricte całego tego okresu, choć jest on wyznacznikiem. jeżeli w jego trakcie zaistnieją na drodze konkretne warunki – na przykład śnieg, lód, czy szron – a ty jedziesz na oponach letnich, zostaniesz ukarany.
Na co należy uważać?
W wielu krajach opony zimowe są obowiązkowe. Nie są dobrowolne, opcjonalne – są obowiązkowe. Oczywiście mogą to być gdzieniegdzie też opony całoroczne, aczkolwiek z odpowiednim oznaczeniem (M+S), lub z symbolem alpejskim. Różnią się też przepisy dotyczące głębokości bieżnika. W części państw są to 3 mm, w innych choćby 4 mm. Zestawmy sobie zatem bieżnik o głębokości 1,6 mm i opony letnie, z oponami o konkretnych adekwatnościach zimowych i bieżnikiem o głębokości przynajmniej 3 mm. Takie porównanie wypada komicznie. W niektórych krajach pojawia się również kwestia łańcuchów, które albo są obowiązkowe, albo mogą zastąpić opony zimowe.
fot. magnific.comPrzepisy zatem dotyczą przede wszystkim opon – ich rodzaju oraz stanu. Pojawiają się też inne przepisy, choć akurat one są uniwersalne i obowiązują również w Polsce, jak na przykład te dotyczące odpowiedniej widoczności. To istotne informacje dla wszystkich, kto zamierza wyjechać na południe Europy, chociażby na city break. Ewentualne mandaty mogą bowiem sięgać setek, w niektórych ekstremalnych przypadkach choćby tysięcy euro. Przed każdym wyjazdem należy sprawdzić przepisy w danym kraju. Nie tylko te dotyczące zimy i samej kwestii opon i łańcuchów. Również te dotyczące chociażby obowiązkowego wyposażenia (które w wielu krajach jest znacznie bardziej rozbudowane, niż w Polsce), czy też czasowych utrudnień i zamkniętych odcinków. Wielu kierowców nie ma o tym pojęcia, natomiast wiele odcinków, szczególnie w Alpach, po prostu jest zamykanych na zimę.
Zdjęcie główne: wirestock / magnific.com






