Miłośników astronomii czeka dziś wyjątkowy wieczór. 12 sierpnia nad Polską będzie można obserwować częściowe zaćmienie Słońca, a kilka godzin później na nocnym niebie wypatrywać Perseidów. Najlepsze warunki do obserwacji zaćmienia będą w zachodniej części kraju, gdzie przesłonięte może zostać choćby około 85 procent tarczy słonecznej.
Pierwszy spektakl rozpocznie się po godzinie 19. W Polsce nie zobaczymy całkowitego zaćmienia Słońca, ale jego częściowa faza będzie dobrze widoczna w znacznej części kraju. Najwięcej szczęścia będą mieli mieszkańcy zachodnich regionów, gdzie Słońce pozostanie dłużej nad horyzontem.
Maksymalna faza zjawiska przypadnie około godziny 20:10, choć dokładny moment będzie zależał od miejsca obserwacji. Na wschodzie kraju maksimum nastąpi już po zachodzie Słońca. Całkowite zaćmienie będzie natomiast można obserwować m.in. z części Hiszpanii oraz Islandii.
Jak bezpiecznie oglądać zaćmienie Słońca?
W przypadku tego zjawiska najważniejsze jest znalezienie miejsca z odsłoniętym zachodnim horyzontem. Budynki, drzewa czy wzniesienia mogą skutecznie uniemożliwić obserwację, ponieważ wieczorem Słońce będzie znajdowało się już nisko.
Nie wolno przy tym patrzeć bezpośrednio na Słońce bez odpowiedniego zabezpieczenia. Potrzebne są specjalne okulary przeznaczone do obserwacji zaćmień lub można skorzystać z metody projekcji. Szczególnie niebezpieczne jest patrzenie przez lornetkę lub teleskop bez adekwatnego filtra słonecznego – grozi to trwałym uszkodzeniem wzroku.
Na samym zaćmieniu astronomiczne atrakcje 12 sierpnia się jednak nie skończą.
Po zaćmieniu czas na „spadające gwiazdy”
W nocy przypada szczyt aktywności Perseidów, jednego z najbardziej znanych rojów meteorów. Zjawisko można obserwować każdego roku od połowy lipca do końca sierpnia, ale właśnie w okolicach połowy sierpnia liczba widocznych meteorów jest największa.
Perseidy związane są z kometą 109P/Swift-Tuttle. Ziemia przecina pozostawiony przez nią strumień drobin pyłu i materii. Kiedy z ogromną prędkością wpadają one w ziemską atmosferę, powstają krótkie, jasne smugi, które potocznie nazywamy spadającymi gwiazdami.
Najpierw zachodni horyzont, później ciemne niebo
Do obserwacji Perseidów nie potrzeba teleskopu. Najlepiej znaleźć możliwie ciemne miejsce, z dala od latarni, zabudowy i innych źródeł sztucznego światła. Warto zabrać koc lub leżak i obserwować jak największy fragment nieba – meteory mogą pojawiać się w różnych jego częściach.
12 sierpnia może więc być jednym z ciekawszych astronomicznych wieczorów tego lata. Najpierw częściowo znikająca tarcza Słońca tuż nad zachodnim horyzontem, a po zapadnięciu zmroku maksimum Perseidów. W wielu miejscach w Polsce organizowane są również wspólne obserwacje prowadzone przez lokalnych pasjonatów astronomii.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów POLSA Polska Agencja Kosmiczna











