„Rewitalizacja jest jak inwestowanie w dziecko”
17 września wmurowano kamień węgielny pod przebudowę dawnego magazynu bawełny należącego do imperium Izraela Poznańskiego. Budynek przez lata pozostawał pusty. Teraz ma stać się częścią kompleksu łączącego funkcje hotelowe, biurowe, usługowe i turystyczne.
Dla Adriana Majsterka, współwłaściciela Magazynu Bawełny i Grupy A&A, inwestycja jest realizacją marzenia.
- Jak miałem 12 lat, pojechałem do Wielkiej Brytanii, do gimnazjum. Tam rodzice ciężko pracowali, żeby mogły realizować swoją edukację. Kiedy przyjeżdżałem do Łodzi, miasto na tle innych wyglądało, jak wyglądało. Znajomi żartowali, pytali, czy po ulicach biegają niedźwiedzie i czy mamy telewizory w domach
- wspominał Majsterek.
Jak mówił, zmieniło się to między innymi za sprawą rewitalizacji Manufaktury. Odnowiony kompleks stał się dla niego symbolem przemiany Łodzi.
- Była taka iskierka nadziei, takie światełko, gdzie mogłem przyjaciołom, jak przyjeżdżali do Łodzi, pokazywać: zobaczcie, mamy Piotrkowską i mamy Manufakturę. I to była taka wielka duma, iż mamy tę część Zachodu u siebie w tym mieście
- mówił.
Cztery lata temu, dzięki transakcji z Leroy Merlin, rodzina mogła kupić nieruchomość i rozpocząć przygotowania do inwestycji.
Majsterek podkreślał, iż przygotowanie inwestycji zajęło cztery lata. Zmieniła się również koncepcja zagospodarowania budynku. Początkowo planowano między innymi biura i funkcje handlowe, później projekt przekształcono w kierunku hotelowym.
- Rewitalizacja to jest troszeczkę jak inwestowanie w dziecko. Nie wiesz, ile to będzie kosztowało. Ale robisz to, ponieważ wierzysz, iż kiedyś przyniesie jakieś owoce. I iż za 20-30 lat będziesz wiedział, iż zrobiłeś coś dobrego
- mówił współwłaściciel Magazynu Bawełny.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/znana-pizzeria-znow-w-swiatowej-czolowce-to-trzecie-wyroznieniem-z-rzedu-to-jedyny-polski-lokal-w-tym-zestawieniu/jEYI14om8zWs0fE0sN0VHistoria zostanie napisana na nowo
Podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego marszałek województwa łódzkiego Joanna Skrzydlewska zwróciła uwagę na rolę rodziny w realizacji planów oraz znaczenie inwestycji prowadzonej przez lokalny kapitał.
- Aby zachować historię, najlepszym sposobem jest pozwolić jej napisać historię znowu. I to się chyba tutaj dzisiaj dzieje. Ta historia będzie tutaj na nowo napisana przez państwa. To jest ogromny powód do dumy dla wszystkich Łodzian i Łodzianek
- mówiła Skrzydlewska.
Zdaniem wiceprezydenta Adama Pustelnika projekt łączy kilka elementów istotnych dla miasta: historię, lokalny kapitał i możliwość przywrócenia życia nieużytkowanemu budynkowi.
- To jest po prostu wymarzony projekt. On ma w sobie wszystko. Ma w sobie marzenie, historię, łódzkość, dziedzictwo i perspektywę tchnięcia życia w miejsce, które przez lata tego życia potrzebowało
- stwierdził.
Budynek zachowa historię, ale zyska nowe funkcje
Magazyn bawełny ma powierzchnię około 12 tys. mkw. W ramach projektu zostanie przystosowany do nowych funkcji przy zachowaniu zabytkowego charakteru. W budynku zaplanowano między innymi hotel, przestrzeń biurową czy coworking.
Inwestycja obejmuje również stworzenie przestrzeni ogólnodostępnych. Mają pojawić się tam usługi, miejsca spotkań i oferta skierowana nie tylko do hotelowych gości czy pracowników biur, ale także do mieszkańców Łodzi i turystów.
Ważnym elementem będzie pieszy szlak edukacyjno-turystyczny o długości 3,4 km. Trasa ma przybliżać historię włókienniczej Łodzi. Planowane są również ścieżka edukacji przyrodniczej, ścianka wspinaczkowa oraz akademia gry w golfa.
Wartość projektu wynosi ponad 60,9 mln zł, a dofinansowanie z funduszy europejskich to blisko 24,8 mln zł.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/radni-zdecydowali-deweloper-dostanie-zielony-teren-na-balutach-na-sesji-az-iskrzylo/OJSyFINUOjlLaAR4OGev







