Za wyjazd nad ocean dopłacą ci 500 euro. Odludna wyspa desperacko szuka przyjezdnych

gazeta.pl 3 godzin temu
Antikythera to jedna z najmniej zaludnionych greckich wysp i dziś aktywnie szuka nowych mieszkańców. Lokalne władze oferują pięćset euro miesięcznie oraz bezpłatne zakwaterowanie osobom gotowym na przeprowadzkę. Program ma na celu zahamowanie wyludniania i przywrócenie normalnego życia na wyspie. Propozycja taka w Europie jest wciąż rzadkością.
Między Kretą a Peloponezem leży wyspa, o której rzadko wspomina się w przewodnikach turystycznych. Antikythera przez lata pozostawała na uboczu, co doprowadziło do drastycznego spadku liczby mieszkańców. Brak pracy i infrastruktury sprawił, iż młodzi wyjeżdżali, a puste domy stały się codziennością. Dziś władze stawiają na realne zachęty zamiast promocji turystycznej.

REKLAMA







Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku



Jest to jedna z najmniej zaludnionych wysp Grecji, gdzie codzienność wyznacza cisza i prostota
Jak podaje serwis siviaggia.it, Antikythera uchodzi za jedną z najmniejszych społeczności wyspiarskich w Grecji. Nie ma tu masowej turystyki, dużych hoteli ani sezonowych tłumów, a rytm dnia wyznaczają podstawowe potrzeby mieszkańców. Na wyspie żyje w tej chwili około czterdziestu pięciu osób, co jasno pokazuje skalę problemu demograficznego. Życie na Antikytherze wymaga samodzielności i dobrej organizacji. Dostęp do usług jest ograniczony, a wiele spraw załatwia się rzadziej niż na kontynencie. Dla części osób to poważna wada, dla innych największa zaleta tego miejsca.


Oferowane jest pięćset euro miesięcznie i darmowe mieszkanie. Program ma zatrzymać wyludnianie
Aby przyciągnąć nowych mieszkańców, uruchomiono program wsparcia finansowego i mieszkaniowego. Osoby decydujące się na przeprowadzkę mogą liczyć na comiesięczne świadczenie oraz zapewnione lokum. Zakwalifikowani uczestnicy otrzymują pięćset euro miesięcznie jako wsparcie na start w nowym miejscu. Inicjatywa skierowana jest głównie do rodzin z dziećmi oraz osób posiadających konkretne umiejętności. Wyspa potrzebuje nauczycieli, rzemieślników i pracowników podstawowych usług. Celem programu jest stopniowa odbudowa społeczności, a nie szybki napływ dużej liczby mieszkańców.
Zmiana stylu życia zamiast wygody miasta. Oferta nie jest dla wszystkich
Przeprowadzka na Antikytherę oznacza rezygnację z wielu udogodnień znanych z miast. Brakuje tu rozbudowanej infrastruktury, szerokiego rynku pracy i łatwego dostępu do rozrywki. Wyspa szuka osób gotowych na spokojniejsze życie i realne zaangażowanie w lokalną wspólnotę. Dla jednych to szansa na ucieczkę od wysokich kosztów i pośpiechu, dla innych bariera nie do zaakceptowania. Antikythera pokazuje jednak, iż w Europie wciąż istnieją miejsca, które próbują ratować swoją przyszłość poprzez konkretne działania, a nie same hasła.
Idź do oryginalnego materiału