
Do grona szacownych jubilatów Gminy Lubin w ostatnich dniach dołączyła Halina Słowik z Raszówki. Jubilatka swoje 90. Urodziny świętowała w gronie przyjaciół. Odwiedzili ją również Norbert Grabowski oraz sołtys Monika Siwak, którzy przynieśli ze sobą tort oraz drobne upominki.
Pani Halina była bardzo mała kiedy razem z mamą przyjechała towarowym pociągiem z okolic Białego Stoku do Legnicy. Tam mama wynajęła mieszkanie, ale od razu zaczęła szukać miejsca na dom. Działkę kupiła w Raszówce, myśląc przy tym o swojej córce. Dom, w którym aktualnie mieszka jubilatka, wybudował jej mąż. Podczas jego budowy mieszali w pałacu u przyjaciół w Raszówce, u których pani Halinka pracowała. W latach 80 -tych wyjechali do Płocka. Spędzili tam 11 lat, ale serce ciągnęło ich do Raszówki.
Pani Halina pracowała w biurze, miała też wiele pasji i zainteresowań. W czasach, kiedy w sklepach nie było nic do ubrania jubilatka sama zaczęła projektować swoje stroje i je szyć. Kreacja, w której świętowała jubileusz, również była jedną z uszytych przez nią sukienek. Wyszywała również obrazy, najczęściej splotem krzyżowym. W swoich pracach łączyła różne techniki, tworząc wyszywano-malowane kolaże. Tematem była przyroda, bukiety kwiatowe, czy pejzaże, ale jak sama wyjaśnia:
– Nie uznaję realistycznych, nowoczesnych portretów, bo od tego są piękne zdjęcia. Po co więc powielać.
Artystyczna ręka, miłość do sztuki i chęć wyróżnienia się sprawiły, iż zaczęła projektować biżuterię myśliwską. Materiał w postaci poroża dostarczał jej wujek, który był myśliwym.
Zapytana o receptę na długowieczność odpowiedziała:
– Serce otwarte na przyjaciół, sąsiadów i wszystkich ludzi oraz dobre geny. Moja mama dożyła 94 lat, nie chorowała i była ,,na chodzie” do końca.
Pani Halinka ma grono przyjaciół, na których zawsze może liczyć. Bardzo ucieszyła się z odwiedzin wójta:
– Jest mi bardzo miło, iż mogłem osobiście złożyć życzenia naszej jubilatce – mówił wójt Norbert Grabowski. – Bardzo mnie interesuje historia życia naszych mieszkańców szczególnie tych starszych kiedy opowiadają skąd przyjechali, dlaczego i jak im się żyło w powojennych latach
