Z tym francuskim gulaszem jest trochę tak jak z naszym polskim bigosem. Teoretycznie to potrawa tradycyjna i główne składniki zwykle są te same lub podobne, ale co dom, to inny przepis. Niektórzy preferują oddzielne smażenie poszczególnych warzyw, inni traktują je jako danie jednogarnkowe, a są też tacy co układają warzywa warstwami w naczyniu żaroodpornym i w ten sposób zapiekają. Ja parę lat temu odkryłam prostą recepturę na zaprzyjaźnionym blogu i od tamtej pory jestem jej wierna, bo danie wychodzi przepyszne. I na świeżo, i jako zapas na zimę.