Wyższy zasiłek pogrzebowy nie rozwiązuje problemu. Eksperci ostrzegają

zycie.news 6 godzin temu
Zdjęcie: pogrzeb @pexels


Kwota została podniesiona z 4 do 7 tysięcy złotych, co wiele rodzin przyjęło z ulgą. Przez lata wsparcie państwa nie nadążało za realnymi kosztami pochówku, a różnica między zasiłkiem a rachunkiem z zakładu pogrzebowego bywała bolesna. Eksperci zgodnie podkreślają jednak, iż choć zmiana jest potrzebna, nie zamyka problemu.

Pogrzeb droższy, niż wielu się spodziewa

Koszty pochówku w ostatnich latach rosły systematycznie, ale dla większości rodzin pozostawały abstrakcyjne — aż do momentu, gdy trzeba było zorganizować ceremonię bliskiej osoby. Dopiero wtedy okazywało się, iż choćby skromny pogrzeb oznacza wydatki liczone w dziesiątkach pozycji: trumna lub urna, opłaty cmentarne, transport, ceremonia, kwiaty, a często także stypa.

Jak zwraca uwagę Paweł Skotnicki, wiele osób dopiero w trakcie formalności uświadamia sobie skalę kosztów. W dużych miastach całkowity wydatek bardzo często przekracza 10 tysięcy złotych, a w bardziej rozbudowanych ceremoniach sięga choćby 15 tysięcy.

7 tysięcy złotych – krok naprzód, ale zbyt krótki

Podwyżka zasiłku pogrzebowego jest oceniana jako decyzja słuszna, ale mocno spóźniona. Przez ponad dekadę koszty usług funeralnych rosły, podczas gdy wysokość świadczenia pozostawała niezmienna. W efekcie rodziny były zmuszone do trudnych wyborów w jednym z najbardziej emocjonalnych momentów życia.

Eksperci podkreślają, iż nowa kwota przez cały czas nie pokrywa pełnych kosztów pochówku. Co więcej, pojawia się obawa, iż sama podwyżka może przyczynić się do dalszego wzrostu cen w branży funeralnej w 2026 roku. Rynek, reagując na zwiększone świadczenie, może dostosować cenniki do nowych realiów.

Waloryzacja zamiast jednorazowych decyzji

W środowisku ekspertów coraz częściej pojawia się postulat, by zasiłek pogrzebowy był waloryzowany w sposób systemowy. Nie musi to oznaczać corocznych zmian, ale regularny przegląd co kilka lat pozwoliłby uniknąć sytuacji, w której wsparcie państwa przez dekadę traci realną wartość.

Zdaniem specjalistów problem nie leży wyłącznie w samej kwocie, ale w braku długofalowego podejścia do tego świadczenia. Koszty pochówku są nieuniknione, a ich gwałtowny wzrost w krótkim czasie zawsze najbardziej dotyka rodziny w żałobie.

Odpowiedzialność zaczyna się wcześniej

Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt, o którym wciąż mówi się zbyt rzadko. Choć temat śmierci bywa wypierany, część problemów finansowych można ograniczyć dzięki działaniom podjętym za życia. Ubezpieczenie pogrzebowe lub na życie nie wiąże się z wysokimi składkami, a w krytycznym momencie daje rodzinie realne bezpieczeństwo.

Środki z takiego ubezpieczenia mogą pokryć nie tylko sam pogrzeb, ale także inne zobowiązania: opłaty administracyjne, długi spadkowe czy koszty utrzymania rodziny w pierwszych miesiącach po stracie. Wciąż jednak poziom świadomości ubezpieczeniowej w Polsce pozostaje niski.

Zmiana potrzebna, ale to dopiero początek

Podniesienie zasiłku pogrzebowego do 7 tysięcy złotych jest sygnałem, iż problem został wreszcie zauważony. Eksperci podkreślają jednak, iż to dopiero pierwszy krok. Bez systemowej waloryzacji i edukacji finansowej społeczeństwa rodziny przez cały czas będą zmuszone dopłacać znaczące kwoty z własnych środków.

W trudnym momencie po stracie bliskiej osoby pieniądze nie powinny być dodatkowym ciężarem. Dzisiejsza zmiana daje częściową ulgę, ale prawdziwe bezpieczeństwo wymaga długofalowych decyzji — zarówno ze strony państwa, jak i samych obywateli.

Idź do oryginalnego materiału