Wychodzę na balkon, żeby zdjąć pranie, kiedy słyszę, jak sąsiadka z dołu woła imię mojego męża na klatce schodowej. Jest sobotnie popołudnie. Słońce wpada wprost na sznur z pościelą, a w powietrzu unosi się zapach kurzu i ciepłego asfaltu. Pochylam się przez barierkę i widzę Pawła stojącego przy samochodzie, obok niego moja teściowa. To właśnie […]