„Wyrosną nie tylko kwiaty” Irminy Rusickiej i Kaspra Lecnima w Galerii Foksal

magazynszum.pl 6 dni temu

Wystawa Wyrosną nie tylko kwiaty Irminy Rusickiej i Kaspra Lecnima w Galerii Foksal zaczęła się od linii — spiralnej formy neonu z fasady dawnego Centralnego Domu Towarowego w Warszawie (CDT, Smyk). Zaprojektowany i wykonany w Niemieckiej Republice Demokratycznej w latach 50. XX wieku, sprowadzony do Polski w ramach współpracy państw socjalistycznych w obrębie Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG), neon był znakiem modernizacji — wizualną obietnicą wzrostu i postępu. Abstrakcyjna, dynamiczna spirala zakończona strzałką nie miała autora; funkcjonowała jako znak systemowy, emanujący energią i wiarą w przyszłość. Dziś można ją odczytywać jako pozostałość po niespełnionej utopii, fragment języka, który utracił swoją sprawczość, ale nie przestał oddziaływać.

Forma neonu przywodzi skojarzenia przestrzennych realizacji Edwarda Krasińskiego prezentowanych w Galerii Foksal w 1966 roku. Ikoniczne już dla polskiej historii sztuki, znane z fotografii Eustachego Kossakowskiego, linearne, giętkie struktury prowadzone przez wnętrza galerii: rozciągnięte, zawieszone, załamujące się zgodnie z rytmem ścian i przejść, przypominały strumień materii lub światło w nieustannym ruchu. Prace Krasińskiego nie domykały się w autonomicznych obiektach — budowały sytuację, w której forma istniała tylko w relacji do miejsca, skali i trajektorii widza. Była procesem, napięciem pomiędzy energią gestu a oporem architektury. W podobnym rejestrze porusza się projekt Rusickiej i Lecnima, dla których przestrzeń nie jest tłem, ale aktywnym polem działania.

Irmina Rusicka, Kasper Lecnim, „Wyrosną nie tylko kwiaty”, 2026, liść alokazji, miedź, gruz, bawełna, klej glutynowy, 225 x 138 x 60 cm, fot. Kasper Lecnim
Irmina Rusicka, Kasper Lecnim, „Zdarza się najlepszym”, 2026, sznurek jutowy, gruz, pręt zbrojeniowy, alupex, bawełna, klej glutynowy, 262 x 205 x 110 cm (detal), fot. Kasper Lecnim
Irmina Rusicka, Kasper Lecnim, „Wyrosną nie tylko kwiaty”, widok wystawy, Galeria Foksal, fot. Bartosz Górka
Irmina Rusicka, Kasper Lecnim, bez tytułu, 2026, płyta MDF, druk laserowy na przeźroczu, oset, purenit, ścisk stolarski, 30 x 30 x 25 cm, fot. Bartosz Górka

Obiekty prezentowane na wystawie wykonane są z materiałów przemysłowych i pochodzących z odzysku: prętów zbrojeniowych, rur, przewodów, gruzu i tworzyw sztucznych. Przypominają artefakty archeologiczne — formy wydobyte z ziemi, fragmenty przeszłych konstrukcji, które utraciły swoją pierwotną funkcję. To materia przemielonych budynków, osad, pyłu i szczątków, w których zapisane są procesy rozpadu i transformacji. Z tych pozostałości Rusicka i Lecnim budują nowe układy, tymczasowe struktury balansujące pomiędzy ruchem a bezruchem.

Proces powstawania obiektów miał charakter gestu zarówno rekonstrukcji, jak i dekonstrukcji. W swojej pracowni Rusicka i Lecnim odtworzyli spiralną formę neonu z materiałów adekwatnych ich praktyce rzeźbiarskiej, by następnie „ścisnąć” ją w ograniczonej przestrzeni, poddając napięciu i deformacji. Tak uformowaną strukturę pocięli na fragmenty, z których wyłoniły się nowe obiekty — uwolnione z pierwotnego układu, zyskały autonomię.

Irmina Rusicka, Kasper Lecnim, „Wyrosną nie tylko kwiaty”, widok wystawy, Galeria Foksal, fot. Kasper Lecnim
Irmina Rusicka, Kasper Lecnim, „Wyrosną nie tylko kwiaty”, widok wystawy, Galeria Foksal, fot. Bartosz Górka
Irmina Rusicka, Kasper Lecnim, „Wyrosną nie tylko kwiaty”, widok wystawy, Galeria Foksal, fot. Kasper Lecnim
Irmina Rusicka, Kasper Lecnim, „Wyrosną nie tylko kwiaty”, widok wystawy, Galeria Foksal, fot. Kasper Lecnim

Wystawa rozwija metaforę wzrostu, rozumianego nie jako liniowy postęp, ale jako cykl wrastania i opadania. Pojawiający się tu motyw liścia unoszonego przez wiatr wydaje się być echem słów Waltera Benjamina o Angelus Novus Paula Klee, aniele historii pchanym naprzód przez wichurę dziejów, podczas gdy u jego stóp narastają ruiny. Wizualnym dopełnieniem tej dynamiki są czarno-białe fotografie, na których powykręcane siłą wiatru martwe konary zastygają w bezruchu, stając się rzeźbiarskim zapisem starcia biologicznej materii z żywiołem. Te surowe kadry wydobywają z leśnego chaosu geometrię oporu, która koresponduje z kruchą strukturą prezentowanych obiektów. Wiatr historii nie niesie ukojenia – jest siłą, która zmusza do ruchu choćby wtedy, gdy wszystko, co materialne, ulega rozpadowi. W tym sensie obiekty Rusickiej i Lecnima można czytać jako formy zawieszone pomiędzy nadzieją a świadomością straty – próby budowania z tego, co pozostało.

Projekt wpisuje się w tradycję sztuki przestrzennej rozwijanej w Galerii Foksal od lat 60. XX wieku, podejmując dialog z jej historią i architekturą. Instalacja zostaje zaaranżowana w taki sposób, by fizycznie reagować na wnętrze galerii, jego proporcje i napięcia. Skala obiektów pozostaje w nieustannym negocjowaniu z możliwościami przestrzeni, a całość tworzy sytuację, w której forma, miejsce i czas splatają się w jeden, kruchy układ — pomiędzy pamięcią modernistycznych obietnic a materialną rzeczywistością ich rozpadu.

Katarzyna Krysiak

Idź do oryginalnego materiału