Zdarza się, iż rodzice, którzy zostawiają swoje dzieci pod opieką dziadków, zastanawiają się, czy robią dobrze. Często pojawiają się wyrzuty sumienia, choćby jeżeli maluch jest w dobrych rękach. Taką sytuację opisała jedna z matek na forum internetowym Reddit.
REKLAMA
Zobacz wideo Rodzice blokowali karierę Grabowskiej? Zdradza, czy tata jest krytykiem
"Czuję, jakbym go zostawiała"
"Mamy okazję pojechać do Japonii na 12 dni. Nasz dwulatek, którego dziadkowie widują co tydzień i bardzo kochają, zostałyby pod ich opieką. Zastanawiam się jednak, czy dobrze robię, może to paranoja. Trochę czuję, jakbym go zostawiała. Jednak potrzebujemy czasu z dala od niego, a wakacje brzmią idealnie. Dzwonilibyśmy do synka codziennie przez wideo. Proszę o jakieś wskazówki" - czytamy.
Pod wpisem nie zabrakło rad i komentarzy od innych rodziców i opiekunów. Jedna z kobiet napisała: Raz opiekowałam się dwuletnią córką mojej przyjaciółki, bo ona i jej mąż mieli zaplanowaną wycieczkę za granicę. To była krótsza podróż - raczej 4 dni, 5 nocy i zdecydowanie potrzebowali tego wyjazdu. Dziecko dobrze sobie poradziło. Pomagało to, iż dziewczynka większość dni chodziła do żłobka od 9 do 17, więc jej rutyna była utrzymywana. Poza tym zostałam u nich w domu, żeby czuła się komfortowo. Moja przyjaciółka i jej mąż są świetnymi rodzicami. To, iż wzięli kilka dni dla siebie, nie wpłynęło negatywnie na ich dziecko.
Rodzice też potrzebują oddechu
Czasami taka chwila oddechu jest naprawdę potrzebna. Kilka dni sam na sam z ukochaną osobą pozwala przypomnieć sobie, iż taka relacja też wymaga troski i zaopiekowania. Nie wszyscy rodzice mają jednak takie spostrzeżenia, bo niektórzy nie wyobrażają sobie choćby krótkiego wyjazdu. Inna z kobiet napisała w komentarzu: Dwa tygodnie na innym kontynencie? Ja nigdy bym tak nie mogła! Poza tym nienawidzę czasu z dala od moich dzieci - one są jeszcze maluchami, więc dla nich godziny rozłąki są jak miesiące. Nie mogę tego robić ani im, ani sobie, bo wiem, iż będę o nich myśleć cały czas i nie skupię się na niczym innym.
Swoją historią z portalem eDziecko podzieliła się też pani Halina, mama dwóch chłopców. - Moje dzieci często zostają z moimi rodzicami. Są z nimi bardzo zżyte. Raz do roku zostawiamy synów na 4 dni i wyjeżdżamy sami. Bardzo dużo podróżują z nami, jednak mamy zasadę, iż jeden wyjazd w roku organizujemy tylko dla siebie, co bardzo dobrze wpływa na nasze małżeństwo. Przez te kilka dni możemy poświęcić maksimum uwagi sobie nawzajem. Poza tym dzieci często jeżdżą do dziadków w weekendy, ferie, wakacje. Śmiejemy się, iż zawsze marudzą, gdy chcemy je zabrać. Wiem, iż czują się u dziadków dobrze, mają fantastyczną opiekę, a dziadkowie chętnie spędzają z nimi czas. Jestem wdzięczna za to, iż mam taką możliwość i bardzo to doceniam - wyznaje.
Psycholog zabiera głos
O komentarz poprosiliśmy psycholożkę Katarzynę Kaczmarek. - jeżeli dziecko zostaje pod opieką bliskich i czuje się bezpiecznie, krótki wyjazd rodziców bez dziecka jest naturalnym i zwykle korzystnym doświadczeniem, które może wspierać zarówno rozwój samodzielności dziecka, jak i wzmacniać więź rodziców. najważniejsze w podjęciu decyzji są wiek dziecka, jego gotowość emocjonalna, a następnie spokojne przygotowanie go do rozstania. Rodzice mają wtedy szansę na nowo poznać siebie, pobyć ze sobą i wrócić do codzienności z większym spokojem oraz zasobami emocjonalnymi - wyznaje ekspertka.
A jak to wygląda u Ciebie? Jakie masz zdanie w tym temacie? Napisz na adres: [email protected]. Gwarantujemy anonimowość.





