Wyjazdy dobrostanowe – kategoria, której nie ma w ofercie biur podróży, a której szukają Polacy

rzecznikprasowy.pl 2 godzin temu

Retreaty jogowe, wyjazdy oddechowe, warsztaty medytacyjne i kilkudniowe pobyty blisko natury nie mieszczą się ani w ofercie biur podróży, ani w klasycznej turystyce SPA. W Polsce organizują je głównie małe, jednoosobowe firmy – nauczyciele jogi, instruktorzy i psycholodzy – a oferta jest rozproszona po mediach społecznościowych. ZENtripo, serwis z wyszukiwarką takich wyjazdów, nazywa ten segment turystyką dobrostanową.

Wyjazd dobrostanowy różni się od wczasów tym, iż ma program, i od pobytu w SPA tym, iż nie opiera się na zabiegach. Jego rdzeniem jest praktyka – joga, pilates, techniki oddechowe, medytacja, taniec – prowadzona przez konkretną osobę, w małej grupie, zwykle przez trzy do siedmiu dni. Uczestnik nie kupuje pokoju z wyżywieniem, tylko określony sposób spędzenia tych dni.

To rozróżnienie ma praktyczne konsekwencje. Wyjazdy dobrostanowe wypadają poza standardowe kanały sprzedaży: nie znajdują się w wyszukiwarkach wielkich biur podróży, bo nie są pakietami turystycznymi, i rzadko trafiają do porównywarek noclegowych, bo obiekt jest w nich tłem, a nie produktem. W efekcie funkcjonują tam, gdzie działają ich organizatorzy — na Instagramie, w newsletterach, w zamkniętych grupach i na prywatnych stronach.

Dla uczestnika oznacza to konkretny problem. Wybór wyjazdu opiera się na tym, na kogo akurat trafi się w mediach społecznościowych, a nie na porównaniu dostępnych opcji. Trudno zestawić ceny, terminy czy poziom zaawansowania. Trudno też zweryfikować organizatora, bo w tej branży nie ma jednego rejestru ani powszechnie uznawanego standardu.

Dla organizatora problem jest lustrzany. Większość osób prowadzących wyjazdy dobrostanowe w Polsce to jednoosobowe działalności – nauczyciele i instruktorzy, dla których organizacja wyjazdu jest jednym z kilku źródeł przychodu. Nie mają zaplecza marketingowego ani budżetu na reklamę, a ich zasięg kończy się na własnych obserwujących. Wypełnienie grupy wymaga sporo pracy i autopromocji w mediach społecznościowych.

Segment ma też swoją specyfikę popytową. Znaczna część uczestników wyjazdów dobrostanowych jedzie samotnie – i właśnie dlatego wybiera wyjazd z programem i grupą, zamiast samodzielnie organizowanego urlopu. To odróżnia tę kategorię od turystyki rodzinnej i od wyjazdów zorganizowanych w klasycznym rozumieniu.

Najlepiej widać to w pytaniach, które uczestnicy zadają najczęściej: skąd wiadomo, czy wyjazd jest prowadzony rzetelnie, czy program odpowiada poziomowi zaawansowania i co dokładnie zawiera cena. Dziś nie ma prostego sposobu, żeby to sprawdzić przed wpłatą zaliczki. Segment urósł szybciej, niż powstały narzędzia pozwalające się po nim poruszać — i to jest jego główne ograniczenie, zarówno po stronie uczestników, jak i organizatorów.

Odpowiedzią na tę sytuację są serwisy agregujące oferty. Serwis ZENtripo zbiera wyjazdy dobrostanowe w jednej wyszukiwarce, z filtrami według tematyki, lokalizacji, terminu, długości pobytu i grupy docelowej, oraz prowadzi bazę ośrodków, w których takie wyjazdy się odbywają. Wyszukiwarka co prawda nie jest serwisem rezerwacyjnym, natomiast znacznie ułatwia kontakt z organizatorem.

Idź do oryginalnego materiału