Wyjątkowy obiekt pod Warszawą zaczyna się zapełniać. W środku rozwiązania, których nie ma w zwykłym magazynie

rdc.pl 1 godzina temu

Do Panoptikum ruszają pierwsze transporty

O Panoptikum, które ma służyć konserwacji, digitalizacji i przechowywaniu zbiorów muzealnych z całej Polski, pisaliśmy szerzej w naszym serwisie jeszcze w kwietniu. Obecnie, jak wspomnieliśmy, obiekt zaczyna się zapełniać. Główna konserwator Anna Seweryn zaznaczyła, iż każdy transport przechodzi procedurę bezpieczeństwa.

- Nie używamy w ogóle materiałów organicznych, żeby ograniczyć do minimum ryzyko inwazji owadów, które są bardzo niebezpieczne dla zbiorów. Następnie obiekty trafiają albo do dezynsekcji, albo do miejsca kwarantanny, gdzie konserwatorzy obserwują je i oceniają, czy już to jest adekwatny moment, żeby trafiły do magazynów docelowych - wyjaśniła.

Dyrektor Narodowego Instytutu Muzeów Paulina Florjanowicz przekazała natomiast, iż w środku zastosowano rozwiązania, których nie spotkamy w zwykłym magazynie.

Warto zaznaczyć, iż Panoptikum znalazło się w finale 30. edycji Ogólnopolskiego Konkursu Budowlanego "Modernizacja Roku i Budowa XXI wieku”. Internetowe głosowanie potrwa do 28 sierpnia. Na stronie konkursu na Panoptikum można głosować raz na 24 godziny.

Budynek ma ponad 20 tysięcy metrów kwadratowych, z czego 15 tysięcy zajmują magazyny. Zmieszczą się tam zarówno biżuteria i obrazy, jak i wielkie rzeźby, pojazdy czy kościelne ołtarze. Centrum przez cały czas jest wyposażane, a pełną działalność ma rozpocząć w przyszłym roku.

Idź do oryginalnego materiału