Wygląda świetnie, ale gotowanie to męczarnia. Rośnie fala rozczarowania

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Indukcyjne płyty grzewcze przez lata uchodziły za symbol nowoczesnej kuchni. Coraz więcej osób zaczyna jednak dostrzegać ich słabsze strony i rozważa powrót do innych rozwiązań. Ten trend staje się coraz bardziej widoczny także w Europie Środkowej.
Jeszcze niedawno indukcja była marzeniem wielu osób planujących nową kuchnię lub remont. Elegancka powierzchnia, łatwe czyszczenie i obietnica oszczędności energii skutecznie przekonywały do zakupu. Z czasem użytkowanie zaczęło jednak weryfikować te oczekiwania. Praktyka pokazuje, iż codzienne użytkowanie nie zawsze potwierdza obietnice składane przez producentów sprzętu.

REKLAMA







Zobacz wideo Co jest numerem jeden w polskiej kuchni? [SONDA]



Kosztowne naprawy studzą początkowy entuzjazm. Jedna rysa może oznaczać poważny wydatek
Jednym z najczęściej wskazywanych problemów jest trwałość urządzeń oraz możliwość ich naprawy. W przypadku indukcji choćby niewielkie uszkodzenie szklanej powierzchni często oznacza konieczność wymiany całego elementu, co generuje wysokie koszty. Dla wielu użytkowników problem pojawia się dopiero po kilku latach, gdy kończy się okres gwarancyjny. Płyty gazowe wypadają pod tym względem znacznie prościej. Poszczególne części można wymieniać oddzielnie, a awarie rzadziej oznaczają konieczność zakupu nowego sprzętu. W dłuższej perspektywie ma to duże znaczenie dla domowego budżetu.
Co więcej, dotykowe sterowanie nie zawsze sprawdza się w praktyce. Nowoczesny wygląd indukcji opiera się głównie na panelach dotykowych. Użytkownicy coraz częściej zwracają uwagę, iż takie sterowanie bywa mało precyzyjne i wrażliwe na wilgoć lub zabrudzenia. W trakcie gotowania wystarczy chwila nieuwagi, aby ustawienia zmieniły się samoczynnie. W płytach gazowych regulacja płomienia jest natychmiastowa i czytelna. Widoczny ogień daje jasną informację o mocy grzania, co dla wielu użytkowników pozostaje bardziej intuicyjne.


Nie każde naczynie nadaje się na indukcję. Dźwięki i wymiana garnków to dodatkowy problem
Kolejną barierą okazuje się ograniczona kompatybilność naczyń. Indukcja wymaga garnków z magnetycznym dnem, co zmusza wiele gospodarstw domowych do wymiany całego zestawu. To nie tylko koszt, ale też rezygnacja z ulubionych, sprawdzonych przedmiotów. choćby odpowiednie garnki potrafią zachowywać się różnie. Jedne nagrzewają się zbyt wolno, inne zbyt szybko, co zwiększa ryzyko przypalenia potraw. Rozwiązanie gazowe zapewnia w tym zakresie większą swobodę.
Indukcyjne płyty często sygnalizują wykonywane działania dźwiękami. Pikanie przy zmianie ustawień lub przypadkowym dotknięciu panelu bywa uciążliwe, szczególnie w otwartych kuchniach. W domach pełnych innych urządzeń hałas zaczyna mieć znaczenie. Płyty gazowe działają niemal bezgłośnie. Dla części użytkowników cisza i spokój w kuchni stają się argumentem za wyborem prostszych i sprawdzonych rozwiązań.
Idź do oryginalnego materiału