Od czasu do czasu przeglądam różne aukcje wpisując hasło 'wood elves'. Przeważnie szperam za wzorami z poprzednich edycji - a nuż trafi się coś po okazyjnej cenie. Oczywiście nie sposób pominąć przy tej okazji alternatywnych propozycji. Dzisiejszy wpis jest o takiej alternatywie, czyli o drukowanym Treemanie, którego wzór na tyle mi się spodobał, iż 'wyskoczyłem' z 80 złotych. W swoim pomyśle odtworzenia starej armii nie mogło zabraknąć tego leśnego giganta, ale nie uśmiechało mi się wydawanie sporej sumy na metalowego pokraka. Fakt, są dostępne wzory do AoS, do tego znacznie ciekawsze, niż oldscholowy metal, ale doszedłem do wniosku, iż wolę wydać te 250 złotych na coś innego. Dla przypomnienia (i porównania), tutaj jest wpis sprzed 15 lat, gdzie prezentowałem dwie postaci i gdzie zobaczyć można metalowego potwora z GW (oraz znaleźć info, ile wówczas kosztował). Poniżej natomiast prezentuję drukowanego treemana, którego udało mi się pomalować kilka dni temu.

Co do malowania, to była to szybka akcja. Wzór pozwala na pewną niedbałość, do tego postawiłem na zasadę "mniej, znaczy więcej". Ograniczona paleta, spójna z malowanymi ostatnio figurkami do Wood Elves. Oczywiście nie mogło zabraknąć muchomora, i to całkiem pokaźnych rozmiarów.

Na koniec jeszcze zdjęcie a magiem, którego malowałem parę tygodni temu - tak dla porównania, jak drukowany treeman ma się do klasycznej, pieszej figurki. Drugi powód to wspomniany wpis sprzed lat - wówczas też znalazły się tam dwie postaci.









