Wydmy

zgielk.blogspot.com 1 dzień temu

W naszym hobby, tak jak adekwatnie wszędzie, istnieją jakieś standardy. Rozwiązania, które każdy zna i rozumie ich umowność. Przez długi czas standardem wykańczania podstawek był, i przez cały czas jest, piasek na wikolu. Od pewnego czasu mamy też cheat-mode (czyli kolejne już "skrócenie drogi") pod postacią pasty do wykonywania faktury na podstawkach. Jednak czasem standard nie daje tego, czego szukamy i trzeba sięgnąć do podstaw czyli odwiedzić najbliższy sklep budowlany i kupić trochę "chemii".

Szpachlę akrylową mam w pudle z materiałami od kiedy Antek robił fakturę tynku na ścianie w jego modelu domku we wzgórzu ale nigdy nie używałem jej jak masy do formowania kształtów. Do teraz.

Szukałem metody na wykonanie ciekawych podstawek pustynnych ale gotowe masy nie oferowały niczego interesującego. Dlatego sięgnąłem po szpachlę tynkarską (akrylowa, szybkoschnąca od Tytana). Materiał bardzo ciekawy. Szybkoschnący, lekki, niekurczliwy i niepękający po wyschnięciu. Jak widać na zdjęciach, po nałożeniu i wstępnym uformowaniu kształtu (można choćby grubym paluchem!), można go zmoczyć aby powierzchnia była gładka i delikatnie formować pędzlem a po uformowaniu, wcinać w niego większe kamienie czy jakąś czaszkę. Zanim jednak nałożyłem szpachlę, reanimowałem resztkę pękającej masy od GW, żeby na części podstawki zrobić spękaną ziemię pozostawioną przez przesuwające się wydmy. Problemy z efektem spękanego gruntu od GW to materiał na cały osobny wpis (na 1 podstawce musiałem reanimować łuszczące się spękania).
Co ciekawe, wyschnięta szpachla wygląda jak śnieżna wydma. Co nie było celem (choć warto o tym pamiętać), więc całość potraktowałem podkładami. Najpierw czarnym a następnie białym tak, aby wzmocnić czytelność faktury przed malowaniem kolorami. Malowanie to już klasyczna metoda 3 odcieni. Bazowego+wash (sepia) oraz dwóch rozjaśnień. Oba highlight'y nadkładałem metodą suchego pędzla. choćby kupiłem w tym celu 3 nowe farby Scale 75; Scalecolour. Na spękaną ziemię postanowiłem dodać też filtr w postaci rozcieńczonego Agrax Eaarthshade aby zróżnicować wydmy od ziemi (klasyczne "lepsze jest wrogiem dobrego"). Na pierwszej bazie dałem go na całą powierzchnię spękań - to było za dużo i musiałem podjąć próby zamaskowania efektu. Tylko częściowo udane. Dlatego na kolejne podstawki filtr trafił już tylko w wybrane miejsca. Do pełni efektu brakuje jeszcze kilku wspomnianych kępek suchej trawki, do zamaskowania paru gorszych miejsc (pękająca masa jest absolutnie nieprzewidywalna) i dodania paru punktów o innym odcieniu. Liczę, iż i same modele zasłonią część niedociągnięć.
Wydmy prezentują się w tej chwili tak:







Idź do oryginalnego materiału