Wyciągnąłem mój ślubny smoking z szafy, a w tym samym momencie zsłonił się na podłogę niepozorny kopertowy szelest. Noc nie dawała mi spokoju myśli biegły jak wiatr po warszawskich ulicach, a każda z nich groziła, iż mogłaby przewrócić moje życie do góry nogami. Zbliżał się jutro wielki dzień miałem poślubić Kasię, kobietę, którą od zawsze uważałem za ideał. choćby najśmielsze marzenia mężczyzn o małżeństwie zdają się rozmywać w świetle tak poważnej decyzji. Zastanawiałem się: co jeżeli wybrałem niewłaściwą drogę? Co jeżeli nasz związek okaże się jedynie iluzją? Czy będziemy w stanie pozostać sobie wierni aż do końca życia? Czy miłość i szacunek przetrwają próbę czasu?
Zanim zdążyłem się pogrążyć w tych rozważaniach, świt już się zbliżał. Wstałem z łóżka, przetarłem twarz zimną wodą, a potem wypiłem mocny czarny kawę, by choć na chwilę rozbudzić myśli. Przedtokał mnie jeszcze mnóstwo obowiązków goście i rodzina mieli przybyć do mojego domu w Krakowie. Mój najbliższy przyjaciel, Marek, miał przyjść z żoną, a on sam, będąc już od lat w stałym związku, miał mnie otoczyć słowami wsparcia. Może jego doświadczenie pozwoli mi odzyskać spokój.
Właśnie wtedy zauważyłem tę samą kopertę, leżącą na podłodze. Nie było na niej żadnych napisów, co tylko potęgowało moją ciekawość. Wewnątrz znajdował się list. Czyje pióro? Dlaczego tak nagle?
Położyłem smoking na bok, usiadłem na brzegu łóżka i otworzyłem kopertę. Pismo było nieznane, a jednak od razu rozpoznałem charakter pisma. Na początku stało: Przeczytaj to, zanim powiesz tak. To były słowa mojej matki Marii. Nie rozumiałem, po co jej ten list. Czy w nim znajdą się powody, by zrezygnować z małżeństwa?
Zgromadziłem się w sobie i zacząłem czytać. Oto jej słowa:
Mój synu, już niedługo przyjmiesz ślub. Cieszę się, iż odnalazłeś taką wspaniałą pannę. Pamiętaj, iż małżeństwo to nie tylko euforia i przyjemności. To przede wszystkim ogromna odpowiedzialność. Po drodze napotkacie trudności i niepowodzenia, ale jeżeli Ty i Kasia naprawdę się kochacie, przetrwacie wszystko.
Ślub to zobowiązanie, by iść ramię w ramię z ukochaną przez całe życie. Nie zapominaj, iż jako mąż jesteś głową rodziny; w pewnym stopniu los Twoich bliskich spoczywa na Twoich barkach. Nie wpuszczaj kłótni o pieniądze złoto nie zastąpi miłości. Nie kłóć się o to, na co Kasia wydaje swoje złotówki.
Pamiętaj, iż Twoja żona jest najważniejszą osobą, której potrzebuje Twoje wsparcie. Kiedy to poczuje, będzie mogła przenieść góry. Wzajemny szacunek i zrozumienie to fundament domu. Gdy gniew bierze górę, lepiej być samemu w złości wypowiadasz rzeczy, których później żałujesz, a rozwiązywanie problemu staje się trudne.
Nie dawaj swojej żonie powodu do zazdrości. Gdy zacznie w Ciebie wątpić, trudniej będzie odzyskać jej zaufanie. Na świecie jest wiele kobiet, ale nie zapominaj, iż Kasia jest Twoją najdroższą.
Chciałabym, by Kasia myślała tak samo. Kochaj swoją żonę, pamiętaj o nas i o swoim ojcu. Zawsze będziemy przy Tobie.
Twoja mama, Maria.




