Mamo, już za chwilę. Dwadzieścia minut, nie dłużej stałem w drzwiach sali, starając się wymusić uśmiech, ale wargi drżały. Tylko nie długo, Jadwiga leżała na boku, wściskając się w kołdrę, lekarz powiedział, iż do wieczora będzie kroplówka. Skinąłem głową, zarzuciłem kurtkę na ramię i wyszedłem. Na dworze było mokro i wietrznie. Październik w Gdańsku nigdy […]