Wszyscy myślą, iż można je zrywać za darmo. Przepisy mówią co innego
Zdjęcie: Ręka zrywa fioletowe śliwki z gałęzi drzewa z zielonymi liśćmi w przestrzeni miejskiej.
Mirabelki, jabłka czy morwy dojrzewające w parkach i na osiedlowych skwerach aż kuszą, by je zerwać. Czy jednak jest to legalne? Odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Wszystko zależy od tego, gdzie rośnie drzewo, kto zarządza terenem i czy podczas zbiorów nie dochodzi do niszczenia zieleni.












