Wszyscy chcieliśmy go w domu. Polerowany beton to już przeszłość. Zastąpi go ciepłe pokrycie

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Beton cire przez lata był symbolem nowoczesnych wnętrz i minimalistycznego stylu. Z czasem okazało się jednak, iż efektowna powierzchnia ma sporo wad. Pęknięcia, chłód pod stopami i wymagająca pielęgnacja sprawiają, iż wiele osób szuka dziś cieplejszych i wygodniejszych materiałów do wykończenia podłóg.
Jeszcze niedawno betonowe wykończenia uchodziły za jeden z najbardziej pożądanych elementów nowoczesnych aranżacji. Stosowano je w salonach, kuchniach oraz łazienkach, ponieważ gładka powierzchnia dawała elegancki i uporządkowany efekt. Z czasem okazało się jednak, iż w normalnym użytkowaniu takie rozwiązanie bywa kłopotliwe. Właśnie dlatego coraz więcej osób zaczyna szukać materiałów, które łączą estetykę z większym komfortem.

REKLAMA







Zobacz wideo Czyścimy akcesoria kuchenne - sztućce, drewniane łyżki, deskę do krojenia i naczynia



Beton ciré miał być idealny do nowoczesnych wnętrz. Codzienność gwałtownie pokazała jego słabe strony
Przez długi czas dekoracyjna podłoga, nazywana betonem ciré, czyli cienkowarstwową masą cementową nakładaną manualnie na podłogi i ściany, była symbolem współczesnego stylu. Jednolita powierzchnia świetnie wpisywała się w aranżacje inspirowane loftami i industrialnym designem. W praktyce materiał okazał się jednak znacznie bardziej wymagający, niż sugerowały katalogi wnętrzarskie. W budynkach, gdzie podłoże minimalnie pracuje, mogą pojawiać się pęknięcia. Do tego dochodzi wysoka cena wykonania oraz konieczność zatrudnienia doświadczonych fachowców. Koszt wykonania takiej powierzchni w Polsce najczęściej wynosi od około 450 do choćby 800 złotych za metr kwadratowy razem z robocizną, co dla wielu osób jest dużą inwestycją
Codzienne użytkowanie także potrafi rozczarować. Twarda powierzchnia oddaje chłód, dlatego chodzenie po niej boso nie zawsze jest przyjemne. Materiał ma również strukturę porowatą, przez co wymaga specjalnych impregnatów chroniących przed wilgocią i tłuszczem. Zabieg trzeba powtarzać co kilka lat, aby zachować estetyczny wygląd podłogi. Regularna impregnacja co dwa lub trzy lata staje się koniecznością, jeżeli chce się uniknąć trwałych plam i przebarwień


Naturalne materiały wracają do łask w aranżacji wnętrz. Coraz częściej zastępują chłodne powierzchnie
Zmieniające się trendy pokazują, iż domy mają dziś być bardziej przytulne i naturalne. Zamiast idealnie gładkich powierzchni projektanci coraz częściej wybierają materiały o wyraźnej strukturze. Takie rozwiązania lepiej maskują drobne ślady użytkowania i wprowadzają do wnętrz więcej ciepła. Jednym z ciekawszych przykładów jest tadelakt, tradycyjny tynk wapienny pochodzący z Maroka. Powstaje z naturalnej mieszanki wapna i jest polerowany kamieniem, dzięki czemu zyskuje miękką, satynową powierzchnię. Po specjalnym zabezpieczeniu staje się odporny na wilgoć, dlatego sprawdza się choćby w łazienkach. Efekt wizualny jest znacznie cieplejszy niż w przypadku betonowych wykończeń.





tadelakt. Zdjęcie ilustracyjneiStock / TruePixelArt





Kamień naturalny znowu pojawia się w modnych wnętrzach. Jego nieregularna struktura maskuje codzienne ślady użytkowania
W ostatnich sezonach coraz większą popularność zdobywają także powierzchnie kamienne. Szczególnie modne stają się travertyn oraz gres inspirowany naturalnym kamieniem. Ich struktura ma delikatne różnice kolorystyczne i drobne nieregularności, które sprawiają, iż podłoga wygląda bardziej autentycznie. Kamienne powierzchnie potrafią z czasem nabierać charakteru i patyny, zamiast tracić swój wygląd jak wiele syntetycznych materiałów.





travertyn. Zdjęcie ilustracyjneiStock / beekeepx


Takie rozwiązania są również praktyczne. Niewielkie zabrudzenia czy ślady po zwierzętach są mniej widoczne niż na jednolitej powierzchni. Kamień dobrze znosi intensywne użytkowanie, dlatego sprawdza się w kuchniach oraz salonach. Z tego powodu projektanci coraz częściej wracają do materiałów stosowanych od wielu lat.


Nowoczesne żywice oferują gładką powierzchnię bez pęknięć. To kompromis między designem a wygodą
Osoby, które przez cały czas lubią jednolite podłogi bez fug, mogą sięgnąć po nowoczesne żywice dekoracyjne. Co ważne, ten materiał jest elastyczny, dlatego lepiej radzi sobie z ruchami podłoża i znacznie rzadziej pęka. Dzięki temu powierzchnia zachowuje dobry wygląd choćby po latach intensywnego użytkowania.








żywica. Zdjęcie ilustracyjneiStock / nsillc


Dodatkową zaletą jest szeroka paleta kolorów oraz niższa cena w porównaniu z betonem ciré. W wielu przypadkach koszt takiej posadzki zaczyna się od około 350 złotych za metr kwadratowy wraz z montażem, choć cena zależy od producenta żywicy i stopnia przygotowania podłoża. Dzięki temu rozwiązanie jest bardziej dostępne dla osób planujących remont mieszkania. Pozwala połączyć nowoczesny wygląd z wygodą codziennego użytkowania.
Idź do oryginalnego materiału