– Wstyd mi zabrać cię na bankiet – mówi Marcin, nie odrywając oczu od telefonu. – Tam będą ludzie. Normalni ludzie. Catering, stylistki, takie sprawy. Zofia stoi przy lodówce. W ręku trzyma karton mleka. Dwanaście lat małżeństwa. Dwoje dzieci. I ten wstyd, który spadł jak grom. – Założę czarną sukienkę. Tę, którą mi kupiłeś. – […]