W sieni zaległa ciężka cisza. Odszedł, głośno trzasnąwszy drzwiami. Na wieszaku nie wisiała już jego kurtka, zniknął gdzieś intensywny zapach wody kolońskiej, a na półce na buty została pusta przestrzeń, jak wyrwany fragment innego życia. Oddech uciekł ze mnie głęboko, spojrzałam w dół. U moich stóp, z winą w oczach, usiadł Feliks, podwijał lekko tylną […]