11 Wróciłem do domu wcześniej niż zwykle w przychodni odwołali wizytę, lekarz zachorował. Miło! Od dawna nie miałem takiego prezentu: wolny wieczór, można spokojnie przygotować kolację, a nie jakieś szybkie kanapki. Włożyłem klucz do zamka cicho nie chciałem budzić Stefana, jeżeli zdrzemnął się po pracy. Okazało się, iż nie spał. Głosy z kuchni. Nie dam […]