Wpis na listę światowego dziedzictwa zwykle oznacza promocję i zainteresowanie turystów. W małych miejscowościach bywa to jednak początek trudnych zmian, które wpływają na codzienne funkcjonowanie lokalnej społeczności. Przypadek Vlkolínca pokazuje, jak ochrona zabytków może zderzyć się z realnymi potrzebami mieszkańców.
REKLAMA
Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku
Wpis na listę UNESCO miał chronić tradycję. Ochrona gwałtownie przerodziła się w ograniczenia
Vlkolínec został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1993 roku jako wyjątkowo dobrze zachowana górska wioska z tradycyjną drewnianą zabudową. Ochroną objęto 43 zabytkowe domy, z których część pochodzi z bardzo dawnych czasów, co wiąże się z restrykcyjnymi zasadami dotyczącymi remontów, napraw i sposobu użytkowania budynków. choćby drobne prace wymagają zgody odpowiednich instytucji konserwatorskich. W praktyce takie regulacje znacząco utrudniają codzienne życie. Mieszkańcy nie mogą swobodnie modernizować domów ani prowadzić gospodarstw w sposób dostosowany do współczesnych potrzeb. Życie w zabytkowej wiosce coraz częściej oznacza rezygnację z wygody i samodzielnych decyzji, co sprawia, iż kolejne osoby opuszczają miejscowość.
Masowa turystyka zmieniła wieś w atrakcję. Prywatność mieszkańców przestała istnieć
Rozpoznawalność Vlkolínca przyciąga każdego roku około 100 tysięcy turystów. Do wioski, w której na stałe mieszkają w tej chwili cztery rodziny, regularnie przyjeżdżają autokary pełne zwiedzających, a odwiedzający spacerują między domami i zaglądają na prywatne posesje. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu miejscowość zamieszkiwało 27 osób, dziś jest ich 14. Część domów stoi pusta, inne pełnią funkcję noclegową. Dla stałych mieszkańców oznacza to życie w przestrzeni przypominającej skansen, a nie spokojną wieś, w której można zachować prywatność.
Inne miejscowości UNESCO mierzą się z podobnymi skutkami. Hallstatt stał się ostrzeżeniem
Vlkolínec nie jest odosobnionym przypadkiem. Austriackie Hallstatt, także wpisane na listę UNESCO, odwiedza rocznie około 1,2 miliona turystów, mimo iż miejscowość liczy jedynie 740 mieszkańców. Skala ruchu turystycznego prowadzi tam do zatłoczonych ulic, problemów komunikacyjnych i obniżenia jakości życia. Lokalne władze podejmują próby ograniczania napływu turystów, jednak napotykają przeszkody prawne i organizacyjne. Przykład Hallstatt pokazuje, iż prestiż UNESCO może stać się obciążeniem, jeżeli nie towarzyszą mu skuteczne rozwiązania chroniące interesy lokalnych społeczności.



