Wolne od teściowej: Jak uniknąć koszmaru mieszkania w trzypokojowym z wspólnikami

polregion.pl 49 minut temu

**Mieszkanie bez teściowej: Ucieczka od koszmaru dzielenia trzypokojowego lokum**

Nie kupujemy mieszkania, żeby mieszkać z moją teściową: Odrzucam trzypokojowe, by uniknąć tego koszmaru.

Mój mąż i ja marzymy o własnym kącie, wzięliśmy kredyt hipoteczny, a choćby pożyczyliśmy pieniądze od teściowej. Nie jest zła, ale jej wieczne wtrącanie się doprowadza mnie do szału. Od śmierci męża zdaje się, iż uznała za swoją misję opiekować się wszystkimi, a to nas dusi. Ma przestronne mieszkanie w samym centrum Warszawy, ale moja decyzja jest twarda: lepsze małe, ale własne. Nie pozwolę, by jej cień zawisł nad naszym domem.

Znaleźliśmy trzypokojowe w nowej inwestycji. Jeden pokój jest malutki idealny na garderobę, o której zawsze marzyłam. Ale moja teściowa, Halina Bożena, oburzyła się. To głupota urządzać tam garderobę! A gdzie będą spali goście? A jeżeli rodzina przyjedzie? powtarzała, patrząc przenikliwie. Od razu zrozumiałam: myśli o sobie. Ostatnio przesiaduje u nas do późna, jakby bała się wracać do pustego mieszkania. Jej słowa brzmiały jak wyrok: jeżeli weźmiemy trzypokojowe, będzie u nas nocować, a w końcu się wprowadzi.

Nie jestem ślepa widzę, do czego to zmierza. Halina Bożena jest samotna, a jej troskliwość zamienia się w duszącą kontrolę. Dzwoni trzy razy dziennie, by sprawdzić, jak sobie radzimy, serwuje nieproszone rady, a choćby próbuje dyktować, jak urządzimy nasz przyszły dom. Nie zgadzam się dzielić z nią przestrzeni! Mój mąż, Jan, i ja kupujemy mieszkanie, by budować swoje życie, nie by ulegać jej zachciankom, choćby wydawała się najlepszą teściową.

Postawiłam ultimatum: żadnego trzypokojowego. Chcę widzieć twoją matkę tylko na święta powiedziałam Janowi. jeżeli tak zależy jej na pokoju gościnnym, niech urządzi go u siebie. Próbował mnie przekonać, iż chce tylko być blisko, iż się starzeje i samotność ją przytłacza. Ale jestem nieugięta. Nie poświęcę spokoju dla jej troskliwego duszenia. Lepiej zrezygnować z garderoby niż zmienić dom w filię jej mieszkania.

Jeśli przyjadą goście, prześpią się na dmuchanym materacu. A jeżeli teściowa uprze się, by zostać na noc, znajdę tysiąc powodów, by odwieźć ją do siebie. To nasz dom, nasze życie i nikt choćby ona nie odbierze nam prawa, by być tu panami.

**Lekcja na dziś:** Granice w rodzinie trzeba stawiać twardo inaczej inni zaczną je przekraczać bez pytania.

Idź do oryginalnego materiału