27 maja 2020 Nie wróciłem dziś z pracy do domu z pustymi rękami. Polubiłem zwyczaj zajeżdżania do sklepu po małą butelkę wina na wieczórdobrze było napić się lampki przy kolacji. Kiedy wszedłem do mieszkania w Warszawie, zobaczyłem niecodzienny widok: moja żona, Jagoda, pakowała walizki. Znalazłaś nową pracę? zapytałem zmieszany. Bierzesz nocną zmianę? Nie. Wychodzę na […]