Włoskie miasteczko znika z mapy jak Malediwy. Turyści szturmują je, zanim będzie za późno

g.pl 1 tydzień temu
To miejsce wygląda jak z bajki, ale powoli znika z powierzchni ziemi. Włoskie miasteczko przyciąga tłumy, choć jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Każdego dnia odwiedzają je tysiące turystów, którzy chcą zobaczyć je, zanim będzie za późno. To jedno z najbardziej niezwykłych i jednocześnie najbardziej zagrożonych miejsc we Włoszech.
Na wzgórzu w środkowych Włoszech znajduje się miejsce, które od lat budzi zachwyt i niepokój. Civita di Bagnoregio zachwyca widokami, a jednocześnie stopniowo się rozpada. Historia i natura tworzą tu wyjątkowe, ale kruche połączenie.


REKLAMA


Zobacz wideo Majorka poza sezonem? Ależ oczywiście! [VLOG]


Miasto na krawędzi zniknięcia. Historia zaczęła się od katastrofy sprzed wieków
Civita di Bagnoregio zaczęło tracić stabilność już w XVII wieku, kiedy silne trzęsienie ziemi odcięło je od reszty świata. Od tamtej pory wzgórze, na którym stoi, nieustannie się osuwa, a erozja niszczy kolejne fragmenty zabudowy. Proces niszczenia trwa nieprzerwanie od 1695 roku i z każdym rokiem zwiększa ryzyko poważnych zniszczeń, mimo prowadzonych prac zabezpieczających. Dawniej do miasta prowadziło kilka bram, dziś została tylko jedna. To wyraźny znak zmian, jakie zaszły tu przez wieki. Mimo zagrożenia miejsce wciąż zachowuje swój historyczny charakter.


Z tysięcy mieszkańców zostało kilkanaście. Codzienność wygląda tu zupełnie inaczej
Jeszcze sto lat temu w miasteczku żyły setki osób, a w najlepszych czasach choćby kilka tysięcy. Dziś liczba mieszkańców jest symboliczna. w tej chwili w Civita di Bagnoregio mieszka zaledwie kilkanaście osób, co czyni je niemal opuszczonym miejscem. Nie ma tu zwykłych sklepów ani punktów usługowych. Działają głównie miejsca nastawione na odwiedzających, takie jak restauracje czy sklepiki z pamiątkami. Życie mieszkańców toczy się spokojnie i w dużej mierze zależy od turystyki.


Asso74/pixabay.com


Tłumy turystów mimo zagrożenia. Za wejście trzeba zapłacić, ale chętnych nie brakuje
Zainteresowanie tym miejscem nie maleje mimo jego kruchego położenia. Władze zdecydowały się na wprowadzenie opłaty za wstęp, aby wspierać utrzymanie miasteczka. Każdy turysta musi zapłacić 5 euro, a w okresie liczba odwiedzających może sięgać choćby 10 tysięcy osób dziennie. Spacer po wąskich uliczkach i widoki na okoliczne doliny przyciągają ludzi z całego świata. To jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w okolicach Rzymu.


Jak dotrzeć do niezwykłego miasta? Ostatni odcinek trzeba pokonać pieszo
Podróż do Civita di Bagnoregio kończy się krótkim, ale intensywnym spacerem, dlatego warto wiedzieć, jak dotrzeć do tego niezwykłego miasta. Transport publiczny dociera jedynie do pobliskiego Bagnoregio. Ostatnie dwa kilometry trzeba pokonać pieszo, przechodząc przez most prowadzący do miasta. Droga prowadzi przez malownicze tereny i pozwala zobaczyć skalę erozji. To doświadczenie pokazuje, jak nietrwałe jest to miejsce.
Idź do oryginalnego materiału