Włączone radio może rozładować akumulator w twoim samochodzie. Szczególnie w tej sytuacji

wrc.net.pl 6 godzin temu

Radio, czy też w bardziej nowoczesnych autach całe systemy multimedialne to coś, bez czego często nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie podróży. Czy natomiast może zdarzyć się tak, iż korzystanie z radia w czymś zaszkodzi? Oczywiście, iż tak – wystarczy, iż robimy to w sposób nieumiejętny, lub nie rozumiemy podstawowych zasad. Czasami wystarczy chwila nieuwagi i… całkiem możliwe, iż rano nie będziesz w stanie uruchomić samochodu.

Spis treści:

  • Radio a akumulator
  • Funkcja alternatora
  • Co jeszcze może zaszkodzić?

Radio a akumulator – może być problem?

Wsiadasz do samochodu, uruchamiasz silnik i od razu słyszysz… radio. Dla większości kierowców jest to coś oczywistego, coś, na co wręcz nie zwraca się uwagi. Ustawione na ulubionej stacji, na audiobooku, albo czymś innym, towarzyszy nam w każdej podróży. Umila ją, sprawia, iż czas biegnie szybciej. Natomiast korzystanie z radia może mieć też swoje konsekwencje. Zwłaszcza, kiedy robisz to na postoju, bądź pod domem – z wyłączonym silnikiem. Jest to sytuacja potencjalnie niebezpieczna, choć nie w sensie dosłownym, a konkretnie dla akumulatora, który może się rozładować.

fot. standret / magnific.com

Kiedy silnik jest włączony, napędza alternator produkujący prąd. W dużym skrócie, jego praca zasila różne urządzenia, na przykład właśnie radio, ale też światła, ogrzewanie, całą elektronikę – a na dodatek ładuje sam akumulator. Natomiast kiedy wyłączysz silnik, automatycznie unieruchamiasz też alternator. On przestaje pracować, przestaje wytwarzać prąd. Od tego momentu jedynym i bezpośrednim źródłem zasilania staje się akumulator. Korzystanie – tak naprawdę z czegokolwiek, na przykład z radia – powoduje jego rozładowywanie.

Na co jeszcze uważać?

Korzystanie z radia na postoju, z wyłączonym silnikiem, nie musi być problemem. jeżeli słuchamy sobie czegoś przez 10, 15, czy 30 minut, nic nie powinno się wydarzyć. Natomiast problematyczna byłaby sytuacja, w której to radio jest uruchomione przez kilka godzin, na przykład przez całą noc. Należy też wziąć pod uwagę warunki oraz kondycję akumulatora. Może być już stary, niedoładowany, albo mocno zużyty. Mogą też panować niskie temperatury, mróz. W takich warunkach prawdopodobieństwo rozładowania akumulatora rośnie. I tak – wystarczy tu tak prozaiczna rzecz, jak włączone radio, grające przez kilka godzin.

W nowoczesnych samochodach to już raczej się nie zdarza, natomiast tak samo trzeba uważać na to, aby nie zostawić auta z włączonymi światłami. Podobnie jest z małymi światłami kabinowymi – np. poprzez uchylone, niedomknięte drzwi, czy też klapę bagażnika. Światła, radio, lampki kabinowe, ale też na przykład wideorejestrator, alarmy, wzmacniacze i tak dalej. Wszystko to, co potrzebuje prądu i co może działać z wyłączonym silnikiem, pobiera energię z akumulatora. Wszystko to może doprowadzić do jego rozładowania… i przykrej niespodzianki o poranku.

Zdjęcie główne: pvproductions / magnific.com

Idź do oryginalnego materiału