Winnica na Sardynii, o której nie przeczytasz w przewodniku – Quartomoro di Sardegna

italiapozaszlakiem.com 2 godzin temu

Prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś o winnicy Quartomoro di Sardegna. Sardynia kojarzy się z turkusową wodą Costa Smeraldy, nuragami i pecorino. Rzadko kto, planując podróż na tę wyspę, wpisuje w wyszukiwarkę „winnice Sardynii”. A szkoda, bo właśnie wśród winorośli, w cieniu niskich kamiennych murków, czeka jedno z najpiękniejszych doświadczeń, jakie ta wyspa może zaoferować. Chcę ci dziś opowiedzieć o miejscu, które zmieniło moje podejście do sardyńskiego wina.

Zapraszam cię na degustacje wina do winnicy Cantina Quartomoro di Sardegna na zachodzie wyspy.

Jak trafiłam do Quartomoro di Sardegna

Cantina Quartomoro di Sardegna nie figuruje w żadnym popularnym przewodniku turystycznym. Nie ma tu wielkich szyldów przy autostradzie ani billboardów zachęcających do zjazdu. Poznałam ją dzięki Sardyńczykom z projektu Terralbese Linas, a zatem lokalsom.

Winnica mieści się w pobliżu miejscowości Marrubiu, w prowincji Oristano, na zachodnim wybrzeżu Sardynii. To mniej więcej 70 kilometrów na północny zachód od Cagliari i zaledwie 15 kilometrów na południe od samego Oristano. Okolica jest płaska, rolnicza, daleka od turystycznego zgiełku i właśnie w tym tkwi jej urok. Stąd widać zarys góry Monte Arci, a morski wiatr miesza się z zapachem ziół i nagrzanej gleby.

Zalecam dojazd samochodem, z Cagliari jedzie się około godziny drogą SS131, a z Oristano to raptem dwadzieścia minut. jeżeli nie masz auta, z Cagliari lub Oristano dojedziesz pociągiem Trenitalia do stacji Marrubiu-Terralba-Arborea, ale ostatnich kilka kilometrów lepiej podjechać taksówką niż pokonywać pieszo.

Warto umówić się na wizytę wcześniej, bo to nie jest winnica z obsługą turystyczną na masową skalę. To raczej zaproszenie do czyjegoś domu.

Ja w winnicy
Piękne miejsce na gedustację
Cantina Quartomoro di Sardegna

Laboratorium pomysłów wśród winnic Quartomoro di Sardegna

Quartomoro to projekt enologa Piera Celli i jego żony Luciany Baso. Piero przez lata pracował jako konsultant winiarzy w całej Sardynii, a wcześniej współpracował z legendarnym Giacomo Tachisem w Cantina Santadi, jednym z najbardziej szanowanych producentów na wyspie, którego również miała m przyjemność wizytować. W 2007 roku postanowił spełnić marzenie i zaczął tworzyć własne wina, a w 2011 formalnie założył winnicę.

Kiedy Piero mówi o swoim miejscu, używa określenia, które od razu daje wyobrażenie o charakterze tego przedsięwzięcia: „warsztat pomysłów”. Quartomoro di Sardegna nie jest wielką posiadłością z hektarami monotonnych rzędów winorośli. To raczej coś na kształt rzemieślniczej pracowni – eksperymentalnej, odważnej, prowadzonej z pasją. Para produkuje rocznie około 45–50 tysięcy butelek, co w świecie wina to naprawdę niewielka skala.

Sama nazwa winnicy kryje piękną historię. „Quartomoro” oznacza „Czwarty Maur” – nawiązanie do czterech Maurów z flagi Sardynii. Piero, który przez lata jeździł po wszystkich czterech rogach wyspy w poszukiwaniu najlepszych winnic, potraktował to jako symbol swojej podróży przez sardyńskie terroir. Już tym ujął mnie za serce!

Piero Cella
Wino BVL

Sardyńska bioróżnorodność w butelce

To, co wyróżnia Quartomoro, to podejście do sardyńskich szczepów winogron – tych rdzennych, często zapomnianych odmian, które na wyspie rosną od stuleci. Większość osób, które słyszały cokolwiek o sardyńskim winie, kojarzy dwie, może trzy nazwy: Vermentino (białe), Cannonau (czerwone) czy Carignano del Sulcis (czerwone). Tymczasem Sardynia to prawdziwy skarbiec odmian winorośli. Piero postawił sobie za cel ocalenie tego dziedzictwa.

W winnicy i w sieci współpracujących małych rodzinnych winnic rozsianych po całej wyspie uprawia się między innymi Vermentino, Cannonau, Carignano, Cagnulari, Bovale, Malvasia, Vernaccia, Nuragus, Semidano i Monica. Każda z tych odmian ma swoją historię – Semidano na przykład uprawiane jest na Sardynii od XVIII wieku, a jego areał skurczył się do zaledwie czterdziestu hektarów. Cagnulari z kolei to odmiana tak kapryśna i wymagająca, iż niemal wyginęła, a uratował ją upór jednego sardyńskiego producenta.

Winorośle rosną na niezwykle różnorodnych glebach, od piaszczystych terenów nadmorskich w okolicach Arborei, przez wulkaniczne granity w głębi wyspy, po wapienne podłoża w innych regionach. To właśnie ta geologiczna różnorodność sprawia, iż każde wino z Quartomoro opowiada inną historię.

Winnica jesienią
Ja i przewodniczka Manuela Fa
Ostatnie sztuki winogron

Trzy linie, trzy opowieści w Quartomoro di Sardegna

Wina Quartomoro podzielone są na trzy główne linie, a każda ma swój charakter i filozofię.

Òrriu to seria przystępna, codzienna, idealna na początek przygody. Nazwa pochodzi z języka sardyńskiego i oznacza „splot” lub „tkaninę”, co nawiązuje do pięknej tradycyjnej sztuki tkactwa na wyspie. Wina z tej linii powstają z winnic położonych blisko samej winnicy, w okolicach Arborei i Marrubiu. Znajdziemy tu Vermentino o przyjemnej lekkości, Cannonau z granitowych zboczy oraz Vernaccię Valle del Tirso.

Memorie di Vite – „Wspomnienia Winorośli” – to serce projektu Piera i Luciany. Tu trafiają winogrona z najlepszych starych winnic z całej wyspy, a celem jest stworzenie win, które najpełniej wyrażają charakter konkretnego terroir. W tej linii spotkamy między innymi Carignano, Bovale ze stuletnich krzewów oraz Cannonau z wysokogórskich winnic Mandrolisai.

Intrecci di Vite to linia najbardziej eksperymentalna, premium, przeznaczona dla tych, którzy chcą odkryć pełnię możliwości sardyńskiego winiarstwa.

Quartomoro di Sardegna produkuje też musujące wina, w tym oryginalne „Z”, stuprocentowe Vermentino wytwarzane metodą ancestralną, czyli najstarszą techniką produkcji win musujących. To wino refermentowane w butelce z dodatkiem świeżego moszczu z kolejnego rocznika. Efekt jest zaskakujący i absolutnie wart spróbowania.

Sala degustacyjna

Czym jest metoda ancestralna?

Jeśli nigdy nie słyszałeś o metodzie ancestralnej to nic dziwnego. To najstarsza znana technika produkcji wina musującego, której historia sięga 1531 roku i klasztoru w Limoux na południu Francji, a więc jest starsza od szampana o prawie dwa wieki.

Zasada jest piękna w swojej prostocie: wino butelkuje się zanim zakończy się pierwsza fermentacja. Drożdże kontynuują swoją pracę już w butelce, a dwutlenek węgla, który normalnie uleciałby do atmosfery, zostaje uwięziony pod korkiem i tworzy delikatne, naturalne bąbelki.

W przeciwieństwie do metody szampańskiej nie dodaje się tu cukru ani dodatkowych drożdży, bąbelki powstają wyłącznie dzięki temu, co natura już umieściła w winie. Dlatego wina ancestralne są zwykle lżejsze, mniej alkoholowe (około 11–12%) i mają delikatniejszą musowość niż szampan czy prosecco.

Dziś ta technika przeżywa renesans pod modną nazwą pét-nat (skrót od pétillant naturel), a butelki z lekko mętnym, niefiltrowanym winem z koronowym kapslem stały się ulubieńcami miłośników naturalnego wina na całym świecie.

Wino „Z” z Quartomoro di Sardegna to sardyński wariant tej pradawnej tradycji i jeden z najciekawszych sposobów, by zacząć z nią przygodę.

Czas na degustację!

Czasu wystarczyło na degustację jedynie dwóch win, ale i to było fantastycznym doświadczeniem. Oto kilka szczegółów.

Najpierw stanęła przede mną butelka VeòrVermentino di Sardegna z linii Òrriu.

To wino fermentowane na zimno, w stylu redukcyjnym (czyli zamkniętym, chroniącym świeżość aromatu, tak mi wyjaśniono, i od razu stało się to zrozumiałe). Kolor bladozłoty, delikatny, z zielonkawymi refleksami. Pierwszy łyk był jak oddech morskiego powietrza – świeży, mineralny, z nutami białych kwiatów i cytrusów.

Wino lekkie, ale jednocześnie pełne, z intensywnością. Idealne na upalne sardyńskie popołudnie lub jesienny słoneczny dzień, jak było w moim przypadku. I najlepiej z kawałkiem pecorino.

Potem przyszedł moment, który okazał się punktem kulminacyjnym wizyty. Na stół wjechała ciemna butelka z elegancką czarną etykietą: BVL Memorie di Vite. Bovale Grande.

Gdy usłyszałam, iż winogrona do tego wina pochodzą z krzewów posadzonych w latach dwudziestych XX wieku — mających prawie sto lat, poczułam gęsią skórkę. Bovale to odmiana, o której większość ludzi nigdy nie słyszała. Prawdopodobnie trafiła na Sardynię z Hiszpanii w czasach hiszpańskiej dominacji nad wyspą i potrzebuje bardzo starych, niskoplonujących krzewów, żeby w pełni pokazać swój charakter. Te konkretne winorośle rosną na suchych glebach w okolicach Marrubiu, prowadzone tradycyjną metodą „alberello”, czyli jako niskie, wolnostojące krzaczki, bez drutów i podpórek.

W kieliszku wino miało głęboki rubinowy kolor, przechodzący w granaty przy krawędzi. Nos intensywny, ciemne owoce leśne, a za nimi coś balsamicznego, morskiego, niemal jodowego, jak oddech sardyńskiej macchii po deszczu.

W ustach zaskakujące: mimo siły i pełni, świeże, z okrągłymi, aksamitnymi taninami. Finisz długi, ciepły, z mineralnym posmakiem, który wydaje się pochodzić wprost z tej piaszczystej gleby.

„Alberello”

Dlaczego warto przyjechać do Cantina Quartomoro di Sardegna?

Quartomoro to antyteza masowej enoturystyki. Nie ma tu kolejek autobusów, sklepu z pamiątkami ani deski serów za trzydzieści euro. Jest za to autentyczność, która staje się coraz rzadsza, zarówno w podróżach, jak i w świecie wina.

Wizyta tutaj to lekcja pokory wobec natury, wobec tradycji i wobec rzemiosła, które nie chce się poddać industrializacji. To też doskonała okazja, by zrozumieć, czym naprawdę jest sardyńskie wino.

Praktyczne informacje na drogę

Adres: Loc. Is Bangius, Marrubiu (OR), Sardynia

Dojazd samochodem z Cagliari zajmie ok. 1 godz. drogą SS131. Z Oristano ok. 20 min. Pociągiem Trenitalia do stacji Marrubiu-Terralba-Arborea (z Oristano 11 min), ale pieszo do pokonania zostanie ponad 5 km.

Konieczna wcześniejsza rezerwacja. Kontakt telefoniczny: +39 783 205 658 lub przez stronę quartomoro.it. Winnica oferuje spacery po winnicach i degustacje, ale warto zarezerwować przynajmniej dwa dni wcześniej.

Najlepszy czas na wizytę to wiosna (kwiecień–czerwiec) i wczesna jesień (wrzesień–październik). Winnice są wtedy najpiękniejsze, a we wrześniu można trafić na okres winobrania.

Warto połączyć wizytę ze zwiedzaniem Oristano, rzymskich ruin Tharros na półwyspie Sinis lub plażami Is Arutas słynnymi z „ryżowego” piasku.

Gdzie spać w okolicy Quartomoro di Sardegna

Horse Country Resort Congress & SPA (★★★★) w okolicy Arborea. Kompleks tworzą trzy sąsiadujące hotele Madar, Ribot i Castello. Pokoje są jasne, wygodne, wiele z widokiem na park. Na miejscu czekają: restauracja z lokalnymi smakami (i porządne śniadania), SPA z sauną oraz basen, a dla chętnych – jazda konna po okolicy i nauka w siodle.

Wynajem samochodu lub busa na Sardynii

Jeśli szukasz busa lub samochodu z kierowcą polecam ci Annalisę i jej męża, którzy mają firmę transportową Pinna Antonello z siedzibą w Marrubiu. Kontakt: [email protected], tel. +39 347 0111 767. jeżeli chcesz samodzielnie wynająć samochód, polecam ci szukać ich na Discover Cars.

Zwiedzanie z lokalną przewodniczką Manuelą Fa

Manuela Fa – licencjonowana przewodniczka terenowa, edukatorka i fotografka natury. Mieszka w Arborei i zna Sardynię jak własną kieszeń.

Prowadzi kameralne wyprawy do najcenniejszych zakątków wyspy, opowiadając o historii miejsc, bioróżnorodności i delikatnej równowadze ekosystemów.

Pełna energii, cierpliwa, z talentem do tłumaczenia zjawisk „po ludzku” – dzięki niej zobaczysz to, obok czego inni przechodzą obojętnie.

Kontakt: +39 347 243 6096 • [email protected] Instagram:

– świetne kadry i ciekawostki z terenu.

Podziękowania

Za to zaproszenie i za tę wspaniałą sardyńską przygodę dziękuję z całego serca zespołowi TerralbeseLinas oraz wszystkim ludziom, których los postawił na mojej drodze podczas tej podróży. Było Was naprawdę wielu – rybacy, przewodnicy, kucharze, opowiadacze historii. Każda rozmowa, każdy wspólny posiłek, każdy uśmiech i każde zaangażowanie złożyły się na coś więcej niż reportaż – na doświadczenie, które zabieram ze sobą do domu. Grazie mille!

Planując swoją podróż

Znajdź hotel lub apartament na wakacje dzięki booking.com.

Pamiętaj, aby zawsze mieć wykupione ubezpieczenie turystyczne. Ja korzystam z najlepszej na rynku porównywarki rankomat.pl.

Bilety lotnicze możesz znaleźć i zarezerwować na booking.com.

jeżeli potrzebujesz samochodu we Włoszech, skorzystaj z najlepszej porównywarki discovercars.com lub rentalcars.com.

Potrzebujesz biletów na prom? Znajdziesz je na Direct Ferries.

Gdy kupujesz coś za pośrednictwem moich linków, zarabiam niewielką kwotę. Ty przez cały czas płacisz tyle samo, ze mną dzieli się sprzedawca. Dziękuję za twoje znaczące wsparcie.

Włoska poczta

Dzielę się z Tobą moimi włoskimi podróżami, mając nadzieję, iż cię zainspirują do samodzielnego poznawania jednego z najpiękniejszych państw na świecie.

Dołącz do czytelników mojego newslettera, poste italiane. Dzięki temu nie przeoczysz niczego, co się pojawiło na blogu, a także otrzymasz mnóstwo dodatkowych informacji.

Jeśli potrzebujesz pomocy w znalezieniu praktycznych informacji o Italii, zapraszam Cię do mojej grupy na FB: Moje wielkie włoskie podróże, którą wyróżnił Magazyn Glamour, jako jedna z najciekawszych grup na FB.

Zapraszam cię także na mojego

, na którym znajdziesz całą masę włoskich inspiracji!

La vita è bella! Życie jest piękne!

Idź do oryginalnego materiału