Zwykle nie mam cierpliwości do ciasta drożdżowego i irytuje mnie, iż na 2. dzień często jest już podsuszone. Dlatego zamiast niego na niedzielę robię ucierane ciasto na skyrze. Wyjdzie zawsze i każdemu - choćby tym, którzy na co dzień nie pieką nic na słodko. Kilka minut pracy, a efekt za każdym razem zachwycający. Na wszelki wypadek zrób więcej kruszonki - ona zawsze schodzi najszybciej.