uczucie lodowe, co kiedyś grzało.
Może serce ciepło w końcu odczujesz,
śniegu miłości pada wciąż za mało.
Nie liczy się zima, nie liczy lato,
jesień odchodzi, wiosna nadchodzi.
Cały rok żyję z duszną utratą,
uczucie płonie, w pamięci chłodzi.
Był kiedyś oddech życia znaczący,
teraz już martwy jak pocałunki.
Przestałem oddychać — sam zamrożony,
takie są najgorsze wspomnień skutki.
Statystyki: autor: Toyer — 29 sty 2026, 08:15











