Niektórzy faceci potrzebują Anioła Stróża
Inni dobrego adwokata.
Ja dałam ci coś lepszego:
Motankę - kawałek szmatki z licencją na cuda.
Ale facet, który potyka się o własne ego,
Nie zauważy magii. Nawet...
Jeśli ta ugryzie go w tyłek.
Przyniosłam potężny artefakt obronny,
A ty potraktowałeś go jak śmieć.
Siedzę w ciszy i patrzę na ciebie,
Człowieku bez wyobraźni.
Odrzuciłeś motankę w kąt;
Bo taka niepozorna, bez logotypu
Ani baterii w zestawie.
Uznałeś, iż pęczek nici bez twarzy
Jest mało widowiskowy na twoje
Standardy.
To zabawne, nie zrozumiałeś idei.
Ta lalka nie planowała założyć bloga,
Brylować na Instagramie.
Nie miała własnych potrzeb duchowych
Ani parcia na szkło.
Nie była po to, by realizować siebie.
Miała harować na twoim duchowym etacie.
Siedzieć cicho w cieniu.
Odganiać i anihilować demony.
Spełniać życzenia,
Zanim zdołasz je zmarnować.
I co - leży w kurzu pod łóżkiem.
Patrzę na ten magiczny kryzys
I czuję narastające rozbawienie.
Zrobiłam rytualnego ochroniarza dla kogoś,
Kogo przerosła obsługa szmatki.
Wylałam resztę zimnej kawy do zlewu.
Nie spojrzałam w twoją stronę.
Poczułam się tak, jakbyś zabraniał
Marzyć.
Szkoda oczu dla kogoś, kto potrafi
Zepsuć choćby lalkę.
Poprawiłam kołnierz płaszcza i wyszłam
W noc.
Drzwi zatrzasnęły się głuchym echem.
Teraz niech sam się broni i tłumaczy
Także przed demonami.
•Motanka – tradycyjna słowiańska lalka mocy.
---
LuBe
dwadzieścia dziewięć osiem
dwadzieścia dwadzieścia sześć
Statystyki: autor: Lucile — 29 sie 2026, 12:37












